AS stwierdza, że mając za kolegów Mbappé i Viniciusa, Bellingham nie musi być aż tak kluczowy, jak w zeszłym sezonie, ale Anglik nadal jest bardzo ważny dla Realu Madryt. Ancelotti wie, że kiedy Jude jest w formie, jest jednym z najlepszych zawodników drużyny. Co prawda nie ma aż tak spektakularnych liczb, jak na tym samym etapie zeszłego sezonu, ale wciąż jego 9 strzelonych goli i 9 asyst to bardzo dobry wynik.
Statystyki Anglika w Lidze Mistrzów są spektakularne. Po dwóch asystach przeciwko Salzburgowi 21-latek ma już na koncie 11 goli i 13 ostatnich podań w tych rozgrywkach. W sumie to 24 konkretne udziały przy bramkach. Messi w jego wieku miał ich 20. Argentyńczyk zakończył sezon przed swoimi 22. urodzinami z 26 udziałami, więc Bellingham wciąż ma szansę, aby na finiszu tej kampanii mu dorównać, a może nawet go wyprzedzi. Obaj mają urodziny w czerwcu.
Jest tylko dwóch graczy w historii, którzy w wieku Bellinghama mieli lepsze liczby w Lidze Mistrzów niż on. Jednym z nich jest teraz jego kolega z drużyny, czyli Kylian Mbappé. Francuz wypracował 37 bramek przed swoimi 22. urodzinami, więc Bellingham potrzebowałby 13 kolejnych w tym sezonie, aby mu dorównać. Z kolei Haaland, podobnie jak Messi, miał ich 26.
Bellingham ma obecnie na koncie 32 bramki i 22 asysty w Realu Madryt, w tym 5 goli i 8 ostatnich podań w najważniejszych europejskich rozgrywkach. Anglik wciąż powiększa swój dorobek. Może z mniejszą częstotliwością niż Vinicius i Mbappé, ale pokazuje mecz po meczu, że nadal jest fundamentalną postacią dla zespołu Carlo Ancelottiego.
Komentarze (22)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.