REKLAMA
REKLAMA

Liga nierozstrzgnięta

Dwa punkty straty do Barcelony
REKLAMA
REKLAMA

Dzięki 31. kolejce Primera División, drużyna Realu Madryt znów potwierdziła swe aspiracje do tytułu. Królewscy pokonali Valencię, a porażka Barcelony w starciu z Villarrealem zbliżyła Los Blancos do pierwszego miejsca.

Zaledwie trzy punkty dzielą najważniejszych kandydatów do tytułu: Barcelona ma 59 punktów, Sevilla 58 , a Real Madryt 57. Do zdobycia pozostało 21 oczek – wystarczająca ilość dla podopiecznych Fabio Capello na objęcie prowadzenia w lidze. Kilka tygodni temu najwięcej osób wątpiło w ligowe aspiracje Los Merengues, lecz dziś Real Madryt jest jednym z najmocniejszych kandydatów do tytułu.

Od spotkania z Nastic, Królewscy zdobyli dwanaście spośród piętnastu możliwych punktów. Gimnastic, Celta, Osasuna i Valencia poległy w pojedynkach z Los Merengues. Gdyby Real Madryt nie przegrał z Racingiem, byłby liderem.

Wszystko zaczęło się w 26. kolejce Primera División, kiedy Barcelona dzieliła pierwszą pozycję z Sevillą, Valencia plasowała się na trzecim miejscu przed Realem Madryt. Od tamtego czasu Los Blancos zdobyli najwięcej punktów – dwanaście. Barcelona uzbierała dziewięć, Sevilla osiem, a Valencia sześć. Dzięki temu podopieczni Fabio Capello wskoczyli na trzecie miejsce. Po sobotniej porażce na Bernabéu, możemy stwierdzić, że Valencia straciła szansę na wygranie tytułu.

Z dnia na dzień, aż do 17. czerwca, liga będzie coraz trudniejsza. Każdy klub rozegra spotkanie z drużynami, które walczą o utrzymanie lub o grę w europejskich pucharach. Barcelona przegrała z Villarrealem i staje się bardzo nierównym zespołem. Sevilla występuje w lidze, Pucharze Króla i Pucharze UEFA, ale to może na nich źle wpłynąć. Za dwa tygodnie grają z Realem Madryt na Bernabéu. Będzie to trudny mecz dla Królewskich, którzy rozegrają także mecz z Saragossą na La Romareda. Niemniej jednak drużyna jest zjednoczona, a morale jest wysokie. Musimy czekać i patrzeć na to, co zdarzy się w ciągu kilku następnych tygodni, a Valencia nie powinna zostać zlekceważona.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (57)

REKLAMA