[Onda Cero] Po tym, jak zostaliście 7 punktów za Realem Madryt w La Lidze, czy wierzy pan, że ciągle macie szanse, by ją wygrać?
Ach... Mogę powiedzieć, że będziemy o to walczyć. Będziemy walczyć. Damy z siebie wszystko przez najbliższy miesiąc i zobaczymy, co wydarzy się na końcu.
[AS] Prezes Laporta powiedział dzisiaj rano, że to, co wydarzyło się w sobotę, było skandalem i hańbą. Czy pan też tak myśli?
Ale która sytuacja? Cały mecz?
Cały mecz, sędziowanie, występ sędziego.
Był karny czy nie było? [uśmiech] Co mam powiedzieć? [śmiech] W każdym meczu jest tak samo. To niewiarygodne. Dla mnie to niewiarygodne. Z czymś takim nie potrzebujesz VAR-u. To oczywisty karny. Co mam przy tym powiedzieć... Tak to wygląda, ok.
[Sport] Kilka lat temu drużyna cierpiała przez rytm meczów Ligi Mistrzów i czuła się wygodniej w bardziej kontrolowanych na podstawie posiadania meczach La Ligi. Teraz jednak zespół jest wręcz odwrotny: miażdży przeciwników na wolnej przestrzeni, ale ma problemy z kreowaniem sytuacji bez przestrzeni. Czy uważa pan, że to prawda?
Kiedy oglądasz mecze, to tak, może to tak wyglądać. Myślę tak... Ale zdejmę presję z drużyny, bo ta ekipa wykonuje naprawdę świetną robotę. Grają niesamowicie, trenują z dużą koncentracją i są bardzo profesjonalnymi zawodnikami. To, co powiedziałem w Getafe: to mój pierwszy sezon tutaj w La Lidze. Nie miałem żadnego doświadczenia z tym, jak gra Getafe. Dla mnie to niewiarygodne, bo praktycznie cały czas patrzysz w taki sposób [podnosi wzrok do góry i macha głową na boki, rozglądając się]. To jak z lobem w tenisie. Gra tam nie była miła, ale mogę powiedzieć, że gdy drużyna jest w 100% nastawiona na taki styl, jak robiło to Getafe, jest to niesamowite... Gdy byłem piłkarzem, to być może nie chciałbym tam grać. Jednak z ich perspektywy to naprawdę niesamowite, jak to robią. Są na tym skupieni w 100%, idą taką drogą i oczywiście odnoszą sukces.
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się