– Awans po wielkim spektaklu i bramkach każdego rodzaju? Tak, myślę, że to typowy mecz Copa del Rey. Drużyna rozegrała spotkanie, w którym dominowała, w którym byliśmy lepsi i myślę, że nie musieliśmy doprowadzać do dogrywki, ale na koniec oni wykorzystali kilka akcji, by wyrównać. Myślę, że dominowaliśmy. Gole, które zdobyliśmy, były wspaniałe. Wszystkie. Pierwszy Mbappé to niezwykła indywidualna akcja, którą bardzo dobrze kończy. Drugi daje ogromną przewagę Viníciusowi, który też bardzo dobrze finalizuje. Musieliśmy grać dogrywkę, a w niej drużyna po raz kolejny pokazała charakter, osobowość. Dominowaliśmy. Nadszedł gol Endricka i sądzę, że musimy wyróżnić Endricka, który wszedł i nagle mecz się bardzo skomplikował. Jest zawodnikiem, który ma w głowie bramkę. Gol, który strzelił, to gol wielkiego goleadora. Uderzenie jest pewne, niezwykłe, na słupek. Ale chodzi przede wszystkim o jego reakcję. W momencie, w którym dostaje piłkę, doskonale wie, gdzie jest bramka i odpala niewiarygodne uderzenie. Później gol Valverde… Co możemy powiedzieć? (śmiech) Po raz kolejny to kompletny zawodnik i do tego ma tę ogromną zaletę, z której musi cały czas korzystać, ponieważ bardzo nam pomaga. I później piąty gol, który pokazuje wartościowe umiejętności Endricka. Endrick zdobył dwie bramki. To bardzo młody chłopak, który ostatnio niewiele grał, jego zasługi są ogromne.
– Chciałbym też wyróżnić mecz w wykonaniu Tchouaméniego. Tchouaméni rozegrał niezwykłe spotkanie w środku pola, bardzo, bardzo kompletne. Cały zespół zasłużył na zwycięstwo, wygraliśmy 5:2, jesteśmy w poniedziałkowym losowaniu ćwierćfinałów. Cetla nie poddała się, kiedy przerywała 0:2. Chciała, chciała i znalazła nagrodę, która zaprowadziła ją do dogrywki. To przeciwnik, który postawił nam wysoko poprzeczkę, ale myślę, że zasłużyliśmy na zwycięstwo.
– Dawno nie gościliśmy na Bernabéu meczu Pucharu Króla? Dziś doświadczyliśmy wszystkich możliwych emocji? Tak, ale musieliśmy grać dogrywkę… Przy terminarzu, jaki mamy, to dodatkowe 30 minut… Ale drużyna zagrała naprawdę dobrze i ambitnie w tej dogrywce. Strzeliliśmy na 3:2, szukaliśmy 4:2. Chcę powiedzieć, że duch, jaki ma ta drużyna, pojawia się również w trudnych momentach, kiedy przychodzi nam cierpieć. Ten duch oczywiście pozwala nam przezwyciężyć trudności.
– Mamy praktycznie piątek i już musimy skupiać się na niedzielnym meczu w lidze? Tak, nie ma wytchnienia, nie ma wytchnienia. Z uwagi na godzinę mamy już piątek i w niedzielę o 16:15 czeka nas kolejne wyzwanie. Trzeba wygrać z drużyną, która w ostatnich tygodniach notuje dobre wyniki, która prezentuje dobry futbol i trzeba się dobrze przygotować. Teraz niech chłopcy odpoczną. Potrzebują odpoczynku i regeneracji, aby ponownie móc grać z intensywnością i zdobyć trzy punkty w niedzielę.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się