AS stwierdza, że w jedną z najbardziej mrocznych nocy we współczesnej historii Realu Mbappé był światłem. Jedynym pośród zespołowego blackoutu w Dżuddzie. Kylian chwycił pochodnię i wskazał reszcie drogę. Nikt nie podążył za nim. Najlepszy Mbappé od czasu podpisania kontraktu z Realem w prawdopodobnie najgorszym meczu Królewskich od czasu niefortunnego 1:4 z Ajaxem z 2019 roku.
Kylian otworzył wynik w 4. minucie, swoimi ruchami zaczarował Balde i wpakował piłkę do siatki. Podręcznikowy gol Francuza. Był to pierwszy z jego ośmiu udanych dryblingów i żaden zawodnik w tym meczu nie miał ich więcej. Kylianowi udało się minąć rywali w ośmiu z dziewięciu prób.
A jednak to, co powinno być zastrzykiem testosteronu dla drużyny, widzącej, że ich najlepszy zawodnik jest w stanie zrobić coś takiego z Barçą, nie przyniosło żadnego efektu. Już go nie szukali. Mbappé zaczął się cofać o kilka metrów, aby móc dostać piłkę, i stąd zagranie w 19. minucie, w trakcie którego skręcił kostkę. Założono mu bandaż i wrócił do gry. To kolejny znak, że ten Mbappé, to już inny gracz. Nie ten, który wzbraniał się przed wykonaniem rzutu karnego przeciwko Getafe. Wreszcie jest w stu procentach sobą.
Widząc błędy swoich rodaków, Kylian chciał wziąć odpowiedzialność na siebie. Najpierw bieg, który Szczęsny zatrzymał swoim wejściem. W efekcie bramkarz otrzymał czerwoną kartkę, a później padł gol Rodrygo. Mbappé fantastycznie minął Koundé, wykreował świetną szansę Bellinghamowi, przy której Anglik się poślizgnął. Potem wywalczył żółty kartonik dla Araújo (Mbappé był trzykrotnie faulowany, najczęściej spośród graczy Realu), a w 95 minucie zmusił Iñakiego Peñę do niesamowitej interwencji. „Został mi tylko Kylian, zaliczył bardzo dobry mecz, miał dobre zagrania.... O reszcie trzeba zapomnieć” - przyznał Ancelotti.
AS zauważa, że jedyną pozytywną wiadomością, jaką Real, Carletto i Florentino mogą przywieźć z Arabii Saudyjskiej, jest to, że Mbappé wydaje się wracać do swojej najlepszej dyspozycji. Czy to wystarczy, by walczyć o Puchar Króla, La Ligę, Ligę Mistrzów i Klubowe Mistrzostwo Świata? To już inna sprawa…
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się