REKLAMA
REKLAMA

Arrasate: Rywalizowaliśmy godnie

Jagoba Arrasate, szkoleniowiec Mallorki, spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej po przegranym półfinale Superpucharu Hiszpanii z Realem Madryt. Przedstawiamy wypowiedzi baskijskiego trenera.
REKLAMA
REKLAMA
Arrasate: Rywalizowaliśmy godnie
Jagoba Arrasate podczas meczu z Realem Madryt w półfinale Superpucharu Hiszpanii. (fot. Getty Images)

– Podsumowanie meczu? Rywalizowaliśmy godnie. Dostaliśmy na 0:1 i to boli, że strzelają nam takiego gola. Myśleliśmy, że będziemy w stanie doprowadzić do remisu, ale trudno nam było odebrać piłkę. Później dwa ostatnie gole obrzydziły nam mecz.

REKLAMA
REKLAMA

– Awantura w końcówce? Czekałem na koniec, ponieważ jeśli coś się wydarzy, to wpływa to na ligę. Jeden z naszych piłkarzy stracił głowę. Ale byłem daleko od tego i nie wiem, co się wydarzyło.

– Jak się czujemy po meczu? Jesteśmy zirytowani, wściekli. Zawodnicy zagrali godne spotkanie, ale kończyli bardzo zmęczeni. Masz 0:0 do przerwy i jakąś okazję, by wyjść na prowadzenie… Ale na koniec wracasz z tymi trzema golami. 

– Wynik jest zbyt wysoki? Pierwsze odczucie jest takie, że w 90. minucie było dośrodkowanie Mojiki i napastnicy poszli na pierwszy słupek. Tam mogło to być. Później strzelają ci dwie bramki. Zagrali piłkarze, którzy nie byli w swojej najlepszej formie. Widzieliście Raíllo. Byliśmy, w cudzysłowie, najsłabsi, ale pokazaliśmy, że nie znaleźliśmy się tu przypadkowo.

– Co przydarzyło się Raíllo? Chciał grać, ale w tym tygodniu był chory. Podczas meczu był szczery i poprosił o zmianę. To nasz kapitan, nasza ostoja i to wielka szkoda, że musiał zejść.

– Pozytywy? Zaliczyliśmy dobrą pierwszą połowę sezonu, ale jeszcze nie jesteśmy na poziomie tego typu przeciwników. Mamy margines na poprawę i możemy rozegrać dobrą drugą część sezonu. Rok rozpoczął się w najgorszy możliwy sposób, ale mamy powody, by potraktować to jako wyzwanie.

REKLAMA
REKLAMA

– Temperatura wpłynęła na mecz? Nie wpłynęła. Niektórzy piłkarze byli zmęczeni, ale właśnie dlatego Real jest lepszy. Pod względem kondycyjnym są lepsi.

– Gol wyrządził nam krzywdę? Wyrządził nam krzywdę ze względu na to, jak padł. Później zarządzali meczem w inny sposób. Zabrakło nam pary. Mieliśmy jakieś podejścia pod pole karne, ale po bramce byli lepsi.

– Co boli bardziej, zmarnowane okazje czy stracone gole? Obie rzeczy. Musisz być skuteczny, ale boli mnie to, jak padła bramka. 

– Do końca sezonu gramy tylko na jednym froncie? Nie tego chcieliśmy, ale teraz czas na drugą część sezonu. Mamy przed sobą wiele bodźców. Wciąż mamy wiele do powiedzenia. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

REKLAMA