Ma szesnaście lat i jest wielką nadzieją meksykańskiej piłki nożnej, mimo faktu, że nigdy nie grał w kraju Azteków. Andoni Cabrero, urodzony 17.11.1990 w Puebli, od wczoraj przebywa na dziesięciodniowych testach w Realu Madryt. Andoni jest już gwiazdą w Meksyku, mimo że prawie całe życie spędził w Kaliforni. Syn Hectora Cabrero, byłego piłkarza Puebli i Santosu, dwa lata temu został wybrany spośród pięciu tysięcy meksykańskich dzieci, biorących udział w kampanii Nike'a. Jego sukces dotarł do Jesusa Ramireza, odpowiedzialnego za reprezentację Meksyku do lat piętnastu. America, najbogatszy klub w Meksyku, ze wszystkich sił starał się skłonić go do podpisania kontraktu, ale ojciec chłopca nie zgodził się.
- Być na testach w Realu Madryt to jak pukać do bram nieba. To jest jak iluzja, jak sen - emocjonuje się ojciec młodego gwiazdora. - Chcę tu zostać i rozwijać się, chcę być w przyszłości piłkarzem Realu Madryt. Jestem podenerwowany, ale nie zmartwiony albo wystraszony. Jestem gotów dać z siebie to, co najlepsze - deklaruje utalentowany szesnastolatek. Oprócz fizycznego podobieństwa do Ronaldinho, Cabrero wyznaje taką samą filozofię gry jak Brazylijczyk. W swoim klubie, Aguilas de Camarillo, w minionym sezonie zanotował 40 asyst i zdobył 7 bramek. Choć nie jest tak skuteczny jak Hugo Sanchez, w ojczyźnie już nazywają go jego następcą.
Wielki talent na testach w Madrycie
Mamy nowego Hugo Sancheza?
REKLAMA
Komentarze (60)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się