W dwóch z trzech ostatnich potyczek po powrocie do zdrowia Eduardo zagrał na lewej obronie. Dla 22-latka nie jest to nowa pozycja, a Ancelottiego kusi korzystanie z Camavingi w tym sektorze z racji na jego dobre operowanie piłką i ofensywne usposobienie. Zwłaszcza w meczach, gdy Real narzuca swoje tempo gry, jest to wyjątkowo użyteczne. Tak jak na Estadio Mestalla, gdzie gospodarze starali się w drugiej połowie bronić wyniku. Nietoperze okopały się w tyłach, przez co Królewscy przejęli niemal pełną kontrolę nad piłką. Trener postanowił wówczas wymienić Mendy'ego na Camavingę, który nie jest aż tak pewny w tyłach jak jego rodak, ale za to bardziej kreatywny i przebojowy, analizuje MARCA.
Choć w klubowych gabinetach nie są zachwyceni tego typu rozwiązaniem, to jednak trzeba zaznaczyć, że szkoleniowiec stosuje je wyłącznie w konkretnych sytuacjach. Najczęściej, gdy z gry wypada Mendy. Tak czy inaczej, Eduardo na lewej obronie rozegrał dla Królewskich już 25 spotkań, z czego 17 w sezonie 2022/23. Kiedy wydawało się, że Camavinga zapomniał o tym, że może występować na tej pozycji, Ancelotti oddelegował go na nią w dwóch ostatnich meczach.
Ancelotti nie jest do końca usatysfakcjonowany ani postawą Mendy'ego, ani Frana Garcíi, czyli dwóch nominalnych lewych obrońców. Pierwszy daje obronę, ale nie dorzuca nic w ataku, drugi natomiast jest ofensywnie usposobiony, ale ma braki w defensywie. Camavinga natomiast jest bardziej świadomy w obu aspektach, choć jego ulubionym sektorem niewątpliwie pozostaje środek pola. Mimo to trener nie stawia tam na niego nawet w sytuacji, gdy na stopera cofnięty został Tchouaméni. Carlo doszedł do wniosku, że brakującym elementem środkowej strefy był Ceballos. To Hiszpan jest obecnie towarzyszem Fede i Bellinghama. Camavinga natomiast musi się zadowalać otrzymywanymi szansami niezależnie od tego, którą pozycję przyjdzie mu okupować, kończy MARCA.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się