„W 79. minucie zawodnik numer 7 De Oliveira Do Nascimento Vinícius José został wyrzucony z następującego powodu: uderzenie rywala w głowę w sposób umyślny, bez piłki będącej przedmiotem walki, stosując siłę nie nieznaczącą. Po wyrzuceniu z boiska ten zawodnik musiał być powstrzymywany przez członków swojego klubu i odprowadzony do szatni podczas, gdy jego protesty trwały dalej”, zapis w protokole sędziowskim sędzia César Soto Grado.
José Félix Díaz z dziennika MARCA podaje, że źródła z Federacji, która zajmuje się sprawami dyscyplinarnymi w La Lidze, wskazują, że Brazylijczyk zostanie zawieszony na 2 mecze, bo jego zachowanie nie zostanie uznane za agresję bez piłki, a do tego sędzia z Komitetu Rozgrywek spojrzy też na zachowanie rywala. To jedna z interpretacji tego zdarzenia, bo inne źródła cały czas mówią o możliwym zawieszeniu na 4 lub więcej meczów.
Przynajmniej 4 mecze zawieszenie oznaczałaby, że 24-latek przegapi wszystkie najbliższe mecze Realu Madryt we wszystkich krajowych rozgrywkach. W najszybszym przypadku pod względem powrotu nie będzie mógł zagrać kolejno w Pucharze Króla z Minerą, obu meczach Superpucharu Hiszpanii i kolejnej rundzie Pucharu Króla. Jeśli zespół odpadnie w dwóch pierwszych meczach z Pucharu Króla i Superpucharu Hiszpanii, do zawieszenia dojdą mecze ligowe z Las Palmas i Valladolidem, między którymi atakujący mógłby zagrać w meczu Ligi Mistrzów z Salzburgiem. Jeśli kara będzie mniejsza, na przykład 2-3 mecze zawieszenia, obejmie tylko mecze ligowe (z Las Palmas, Valladolidem i potencjalnie Espanyolem), ale Vini mógłby grać w spotkaniach pucharowych. MARCA twierdzi, że atakujący będzie dostępny na starcia pucharowe i nie zagra z Las Palmas oraz Valladolidem.
José Félix Díaz dodaje, że klub jest oburzony decyzjami sędziego w całym meczu, ale szczególnie w tej sytuacji, bo ma poczucie, że podobnie jak w poprzednim przypadku czerwonej kartki dla Viníciusa na Mestalli, która została cofnięta, również teraz arbiter nie oceniał całej akcji, nie zajmując się prowokacją bramkarza Valencii i jego wyolbrzymionym upadkiem. Zachowanie golkipera ma być okolicznością łagodzącą, o której wspomina Regulamin Dyscyplinarny. Klub będzie walczyć o jak największe zmniejszenie kary 24-latka.
Królewscy wskazują, że to kolejny etap walki o zmianę w świecie sędziowania, szczególnie hiszpańskim, ale na ten moment klub nie odnosi w tej walce sukcesów. Nowy prezes Federacji Rafael Louzán zdecydował, że Medina Cantalejo dalej będzie kierować Komitetem Arbitrów.
Komentarze (197)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.