– Jak bardzo boli ta porażka? Bardzo. Mieliśmy dobrą dynamikę i rozgrywaliśmy dobry mecz jako drużyna. Mieliśmy okazje i... Wyrzucono gracza drużyny przeciwnej i że oni odwracają wynik w dziesiątkę, gdy my mamy tak krytyczną sytuację... No to naprawdę boli.
– Szalona końcówka? Mieliśmy słupek. Do tego był potencjalny faul [na Duro przed golem na 1:1, który Hiszpan zgłaszał do sędziów], ale wydaje się, że dzisiaj sędzia nie chciał gwizdać żadnych popchnięć. Gwizdał tylko te pod nich... Nie sprawdzili tego i szkoda. A Guillamóna szkoda [za tę stratę na 1:2]. Pierwszy przyjeżdża do ośrodka i ostatni wyjeżdża, pracuje najwięcej, więc pozostaje powiedzieć mu, żeby pracował tak dalej, bo posiadanie takiego chłopaka w szatni jest wspaniałe.
– Stan szatni? Musimy skupić się na boisku, gdzie zdobywamy punkty. Nic z zewnątrz nie pomaga, bo dzisiaj potrzebujemy 100% skupienia na boisku. Kibice nam pomogli i robią to przez cały sezon. My na pewno zrobimy krok do przodu. My mamy najwięcej chęci, by zmienić tę sytuację.
– Mój kolejny gol przeciwko Realowi? Naprawdę nie ma to dla mnie znaczenia. Najważniejsze są 3 punkty, a my ich nie zdobyliśmy. Moglibyśmy wygrać wszystko 1:0 do końca sezonu, a ja nie muszę zdobyć żadnej bramki.
– Ocena sędziego? Myślę, że wszyscy się skarżymy. Wszyscy wierzymy, że mamy rację, a sędzia na pewno robi wszystko jak najlepiej. On uważa, że zrobił dobre rzeczy i tyle. Sędzia nie zwróci mi remisu ani wygranej. On nie ma z tym nic wspólnego. To nasza praca, trzeba się na tym skupić i jak mówię, rzeczy z zewnątrz nas nie obchodzą i tak samo sędzia, którego nie możemy kontrolować.
Komentarze (92)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.