Vinícius Júnior wolny tydzień podsumował kolejną nagrodą dla najlepszego piłkarza świata. Po powrocie do treningów czekają go od razu wielkie drużynowe cele, jak mecz z Valencią na Mestalli czy Superpuchar Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej. MARCA patrzy jednak na cel indywidualny, bo na horyzoncie 24-latka pojawiła się ważna granica do przebicia w karierze, a konkretnie 100 goli strzelonych dla Realu Madryt.
Brazylijczyk dołączył do Królewskich w 2018 roku. Do tego momentu rozegrał 285 meczów, w których strzelił 97 goli i zaliczył 83 asysty. Do magicznej granicy 100 goli w koszulce Królewskich brakuje mu więc 3 trafień. W historii klubu tę barierę osiągało 22 piłkarzy. Tuż przed nim w klasyfikacji strzelców Realu Madryt znajdują się Morientes (100 goli), Ramos (101), Zamorano (101), Molowny (104), Ronaldo (104) czy Bale (106). Można spodziewać się, że atakujący wyprzedzi ich jeszcze w tym sezonie. Trochę dalej znajdują się Higuaín i Juanito, którzy zgromadzili po 121 trafień.
MARCA przy tej panoramie patrzy do tyłu i analizuje drogę Viniego do obecnego momentu, w którym zdobywa uznanie jako najlepszy piłkarz na świecie. Przez tych ponad 6 lat zbierał wielką krytykę, ale teraz może na nią odpowiadać w jasny sposób. Jego wypowiedzi też wskazują na to, że czekał, by zrewanżować się za ostre słowa, a czasami wręcz wyśmiewanie. Jego celem było wejście na szczyt i spojrzenie z góry na swoich przeciwników. Dzisiaj się rewanżuje, ale też dziękuje tym, którzy w niego wierzyli.
Swoją drogę rozpoczynał łącząc grę w pierwszym zespole z występami w Castilli, będąc drugoplanowym graczem dla Zidane'a. Sytuacja zaczęła zmieniać się w trzecim sezonie, a punkt zwrotny Vini zaliczył w dwumeczu z Liverpoolem w Lidze Mistrzów, gdzie w domowym spotkaniu zaliczył dublet i zebrał pochwały od Kloppa. Potem było tylko lepiej: w kolejnych trzech sezonach notował kolejno 22 gole i 19 asyst, 23 gole i 21 asyst oraz 24 goli i 11 asyst, zdobywając przy tym 2 Ligi Mistrzów. W trwających rozgrywkach przy jednej przerwie spowodowanej kontuzją zgromadził 14 goli i 10 asyst w 20 występach, zdobywając tyle samo bramek co Kylian Mbappé.
Chociaż transferu Francuza wyczekiwano od lat, dzisiaj Vinícius cieszy się galaktycznym statusem i w hierarchii stoi na poziomie Francuza. Swoją grą wywalczył sobie stałe miejsce na lewej flance i jest kluczowym zawodnikiem Królewskich, rozstrzygając mecze swoimi zagraniami i akcjami. Jego cały rozwój idealnie podsumuje przełamanie bariery 100 goli w białej koszulce i zostanie jednym z najlepszych strzelców w historii klubu. Co dalej? To pokaże czas, ale Brazylijczyk ma wszystko, by napisać jeszcze większą historię w Realu Madryt.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się