Brazylijski pomocnik Realu Madryt udzielił radiowego wywiadu, w któym poruszył nie tylko kwestie dotyczące kariery, ale i tematy dotyczące życia prywatnego. Emerson uważa, że po trudnych i burzliwych początkach, teraz wreszcie znalazł się w lepszym etapie swojej kariery. Puma marzy o tym, aby zdobyć dla Realu Madryt wiele tytułów, poczynając od tegorocznego triumfu w Primera Division i świetowania na Cibeles.
Wrócił o wiele lepszy Emerson. Brazylijczyk zagościł w studio Radia Marca i wypowiedział się na temat pierwszych miesięcy spędzonych w Madrycie. Przyznał, że inaczej wyobrażał sobie start w nowym klubie, ale zaznaczył, że teraz w końcu udało mu się zapomnieć o tych trudnych chwilach i jest wreszcie głodny gry i zwycięstw. - W ostatnich miesiącach czułem, że nie jestem przydatny drużynie, nie byłem sobą. Z przyczyn osobistych byłem w nie najlepszej kondycji psychicznej (moja mama nie miała się najlepiej), i czułem się słaby fizycznie. Przytłoczyła mnie presja. Występy na Bernabeu były dla mnie trudne, ale nie na tyle abym odmówił gry. Teraz jestem szczęśliwy pod każdym względem. Poza tym, wciąż mamy szanse na triumf w lidze - zapewnia były piłkarz Juventusu.
- Marzę o tym tytule i o świętowaniu tego suckesu na placu Cibeles. Jak to się mówi w Brazylii: trzeba oddać całe swoje życie aby wygrać. Chciałbym kontynuować karierę w Realu Madryt. Mój kontrakt obowiązuje jeszcze przez dwa lata, nie mogę odejść w takiej sytuacji. Muszę wygrać coś ważnego - deklaruje Brazylijczyk.
Spowiedź Emersona
Emerson chce odejść w poczuciu dobrze wypełnionej misji
REKLAMA
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się