REKLAMA
REKLAMA

Asencio odstawiony na bok

Carlo Ancelotti jasno daje do zrozumienia, że pomimo dobrej postawy Raula Asencio w poprzednich spotkaniach, Tchouaméni zdecydowanie wyprzedza wychowanka w kolejce do gry na środku obrony.
REKLAMA
REKLAMA
Asencio odstawiony na bok
Raúl Asencio. (fot. Getty Images)

Asencio sprawił bardzo korzystne wrażenie już w swoim debiucie, gdy w potyczce z Osasuną wszedł w miejsce kontuzjowanego Militão. Przekonująca dyspozycja 21-latka sprawiła, że ujrzeliśmy go od pierwszego gwizdka również w starciach z Leganés, Liverpoolem, Getafe i Athletikiem. Po spotkaniu na San Mamés Raúl musiał jednak zaakceptować swoje miejsce w hierarchii i ustąpić Tchouaméniemu, pisze MARCA

Gdy wydawało się, że Asencio może być pierwszym od dawna wychowankiem, który zdoła wywalczyć sobie pierwszy plac, Ancelotti postanowił inaczej. Włoch wolał ponownie cofnąć Tchouaméniego, który w tym sezonie jest jednym z najczęściej krytykowanych piłkarzy Królewskich. 

REKLAMA
REKLAMA

Na jego korzyść nie grają również liczby. Od momentu powrotu po kontuzji zespół z Francuzem w składzie traci średnio dwa gole na mecz, z czego pięć w ostatnich dwóch potyczkach. Z Asencio Real traci mniej niż gola na spotkanie. W statystykę tę wliczają się cztery pełne występy oraz godzina z Osasuną. Odnotować należy również brak dalszych strat po tym, jak Raúl pojawiał się na boisku w końcówkach z Gironą i Atalantą. 

Po remisie z Rayo Ancelotti mimo to stanowczo zapewnił, że to Aurélien jest na tę chwilę pierwszym wyborem. – Wiem, że mogę na niego liczyć. Nie jest przyzwyczajony do gry na stoperze, ale znajdował dobre rozwiązania przy wyprowadzaniu piłki – cytuje słowa trenera z pomeczowej konferencji MARCA

Asencio natomiast pozostaje na nowo pokazać swoją jakość, gdy natrafi się kolejna szansa. Wychowanek z pewnością nie odpuści bez walki i będzie chciał za wszelką cenę udowodnić, że to on w zaistniałych okolicznościach najbardziej nadaje się na partnera Rüdigera. Trzeba mimo to pamiętać, że na początku 2025 roku do gry wróci również Alaba, przez co konkurencja będzie jeszcze większa. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (61)

REKLAMA