Pod koniec drugiej połowy wczorajszego spotkania między Rayo Vallecano a Realem Madryt doszło do bardzo dużej kontrowersji. Vinícius Júnior wbiegał w pole karne i bez piłki został kopnięty przez Abdula Mumina, ale gwizdek arbitra milczał i Królewscy nie otrzymali rzutu karnego, choć nie ma najmniejszych wątpliwości, że powinni.
Całą sytuację można obejrzeć tutaj:
ROBO HISTÓRICO. QUE LES DEN LA LIGA YA. pic.twitter.com/NDotzFIYvY
— Trunks (@trunksRM) December 14, 2024
Juan Martínez Munuera z bardzo bliska przyglądał się całej sytuacji, ale o dziwo nie dostrzegł faulu Ghańczyka na Brazylijczyku i nakazał obu drużynom grać dalej. Jeszcze dziwniejsze wydaje się, że Pablo González Fuertes, który był arbitrem VAR, nie nakazał swojemu koledze obejrzeć tej sytuacji na monitorze, by ten mógł naprawić swój błąd.
„To był ewidentny rzut karny, a VAR powinien był powiadomić Martíneza Munuerę, ale Vinícius powinien był wcześniej opuścić boisko za ten protest”, stwierdził Iturralde González.
Podobnego zdania jest popularne w niektórych kręgach twitterowe konto Archivo VAR, które zajmuje się analizą poszczególnych sytuacji sędziowskich w La Lidze. „Obrońca, próbując wybić piłkę, uderzył w prawą nogę Brazylijczyka w polu karnym. To jest rzut karny. Martínez Munuera nie dostrzegł przewinienia, a González Fuertes umył ręce”.
Komentarze (97)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się