REKLAMA
REKLAMA

Brahim stawia Rodrygo w trudnej sytuacji i spełnia oczekiwania szatni

Reprezentant Maroka odzyskał formę sprzed kontuzji. Zespół uważa jego poświęcenie za niezbędne.
REKLAMA
REKLAMA
Brahim stawia Rodrygo w trudnej sytuacji i spełnia oczekiwania szatni
Brahim Díaz. (fot. Getty Images)

Zwracając uwagę na Bellinghama, Mbappé, kontuzje i „mecze o wszystko”, są nazwiska, które pozostają w cieniu drobnego odrodzenia Realu Madryt. Jednym z nich, bez wątpienia, jest Brahim Díaz. Już w Gironie rozegrał dobry mecz, a w Bergamo przeciwko Atalancie błyszczał: asystował przy golu Kyliana na 1:0, wywalczył sytuację, z której Vinícius zdobył bramkę na 2:0, i siał zamęt w defensywie rywali swoją dynamiką, precyzją oraz nieprzewidywalnością. Kontuzja Mbappé gwarantuje, że w sobotę w Vallecas ponownie wyjdzie w podstawowym składzie, informuje Relevo.

REKLAMA
REKLAMA

Brahim odzyskał formę sprzed kontuzji i pokazuje, że przy odpowiedniej pewności siebie i regularności jego wkład w grę zespołu dorównuje tym, którzy są filarami drużyny, jak Rodrygo. Co więcej, jego obecny sezon w liczbach (bramka lub asysta co 163 minuty) wypada lepiej niż Brazylijczyka (udział przy golu co 225 minut), a jego postawa stawia go niemal na równi w hierarchii Carletto. Jeszcze przed wrześniową kontuzją mięśnia przywodziciela Brahim imponował formą w reprezentacji Maroka oraz w meczach z Betisem i Realem Valladolid.

Obecnie Brahim cieszy się z roli jednego z liderów i zaufania, jakim darzy go Carletto. We Włoszech był zawodnikiem, który stworzył najwięcej sytuacji obok Bellinghama, drugim w liczbie udanych dryblingów po Angliku (cztery), a także popisał się pięcioma odbiorami, wspierając zespół w neutralizowaniu kontrataków Atalanty. Grając na prawej stronie lub w centralnej strefie, stał się nieuchwytny dla trójki środkowych obrońców gospodarzy, stwierdza Relevo.

Poza indywidualnymi akcjami sztab techniczny docenia także jego współpracę z partnerami w ataku w ostatnich meczach. Z Mbappé, na przykład, połączył siły w aż dziesięciu akcjach w ciągu 35 minut, które Francuz wytrzymał w Bergamo (niemal wypracował mu gola na 2:0). Jego zgranie z Bellinghamem i Viníciusem również jest niemal perfekcyjne. W drużynie, której brakuje kreatywności i połączeń, jego wizja gry, energia i umiejętność szybkiego obracania się z piłką stanowią śmiertelne narzędzia w trzech meczach przed przerwą świąteczną.

REKLAMA
REKLAMA

Przewidywania z szatni
Relevo już wcześniej informowało, że drużyna uznawała odzyskanie Brahima za kluczowe, aby odwrócić losy sezonu. W szatni cieszy się większym uznaniem, niż mogłoby się wydawać, a oprócz talentu doceniana jest także jego praca w defensywie, co pokazał w Bergamo. Jego powroty i agresywność bez piłki pomagają zespołowi odzyskać równowagę, co jest istotne w kontekście licznych kontuzji (Mbappé wypadł z gry; Vinícius i Rodrygo dopiero wrócili…), które otwierają mu drogę do większej liczby minut przed końcem roku.

Były zawodnik Milanu jest także symbolem graczy teoretycznej „drugiej jednostki”, którzy wywalczyli miejsce w składzie, wypierając nominalnych podstawowych zawodników i prowadząc do poprawy gry zespołu. W tym gronie są także Fran García, Raúl Asencio, awaryjna opcja, która okazała się perełką, czy Arda Güler, który w ostatnich tygodniach gra więcej niż przez półtora sezonu. Przeskok Ceballosa nad Modricia także zbiegł się z lepszą formą drużyny, zauważa Relevo.

Brahimowi pomaga również jego rola w budowaniu atmosfery w zespole oraz „spajanie” drużyny z gwiazdami. W sierpniu zjadł kolację w restauracji Aarde ze swoim nowym przyjacielem Mbappé (połączył ich Achraf), spędza wolne dni z Bellinghamem (pomógł Anglikowi w aklimatyzacji), a w ubiegłym roku organizował wspólne posiłki i grille z Gülerem, aby zmniejszyć stres Turka związany z brakiem minut. Jego relacje z Fede Valverde wykraczają już poza przyjaźń, opiekuje się Endrickiem, a z Viníciusem i Rodrygo często można go zobaczyć w wesołym towarzystwie. Nie dziwi więc, że Ancelotti go rozpieszcza, a klub uważa go za skarb, który teraz błyszczy jak nigdy wcześniej.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA