Tygodnie z podwójną kolejką Ligi Endesa nigdy nie są łatwe. W ich trakcie wysiłek jest ogromny i trzeba wspiąć się na wyżyny umiejętności. Nagrodą za trud mogą być pozytywne wyniki, a tych Realowi Madryt tym razem zabrakło. We wtorek Królewscy przegrali z ASVEL-em, mając już zwycięstwo w ręku, ale pozwalając rywalom na odwrócenie losów rywalizacji. W czwartek z Fenerbahçe różnica na korzyść klubu ze Stambułu była znaczna. Na zakończenie tak trudnego tygodnia nadchodzi pojedynek z liderującą w tabeli Unicają.
W lidze Andaluzyjczycy potknęli się tylko raz, niespodziewanie bardzo wysoko przegrywając z Manresą (69:109). To była ich jedyna porażka w całym sezonie, w którym wznieśli już dwa puchary. Zaczęli od Pucharu Interkontynentalnego, a tydzień później pokonali Real Madryt w finale Superpucharu. Unicaja latem zdołała utrzymać fundamenty zespołu, więc od początku sezonu wszystko funkcjonuje, jak należy. W Lidze Mistrzów Andaluzyjczycy mają na koncie komplet zwycięstw i są pewni gry w kolejnej rundzie. Trzeba jednak przy tym pamiętać, że są to rozgrywki o znacznie niższym poziomie niż Euroliga.
Dzisiejszy mecz z Unicają jest bardzo ważny dla Realu Madryt. Czwarta porażka z rzędu wpędziłaby drużynę w jeszcze większy kryzys, a powodów do optymizmu już teraz brakuje. W meczu z Fenerbahçe trudno się było dopatrywać pozytywnych rzeczy. O ile podstawowa piątka jest w stanie rywalizować z każdym, o tyle postawa zmienników pozostawia wiele do życzenia. Klub ciągle nie zapewnił drużynie wzmocnienia po odejściu Guerschona Yabusele i nie wygląda na to, żeby to się miało wkrótce zmienić. Królewscy muszą się podnieść z taką kadrą, jaką mają obecnie, a pokonanie lidera byłoby dobrym krokiem w tym kierunku.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 18:30. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Sportklubie i Canal+ Sport 5.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się