San Mamés może być punktem zwrotnym Kyliana Mbappé w Realu Madryt. Po meczu z Athletikiem Bilbao wydarzyło się bowiem coś, czego do tej pory nie widzieliśmy – francuski crack postanowił publicznie wyjść naprzeciw krytyce, jaka na niego spada, zamieszczając następujący wpis na swoich mediach społecznościowych: „Wielka pomyłka w meczu, gdzie liczy się każdy szczegół. Biorę za to pełną odpowiedzialność. To trudny moment, ale to najlepszy czas, by zmienić tę sytuację i pokazać, kim jestem”. Jak informuje AS, jeszcze wcześniej w samej szatni Mbappé przeprowadził indywidualne rozmowy z najważniejszymi zawodnikami w zespole. I narracja z jego strony była taka sama – wzięcie odpowiedzialności na siebie i gwarancja jak najszybszej reakcji i przejęcia roli lidera tego projektu.
Zmiana nastawienia u byłego gwiazdora PSG została bardzo dobrze przyjęta w całym klubie, ale przede wszystkim w samej drużynie. Tak jasny i publiczny przekaz dotyczący bicia się w piersi i woli zmiany tej negatywnej dynamiki został potraktowany w Realu Madryt jako pierwszy poważny krok w kierunku wejścia wyżej w hierarchii zespołu po tym, jak w ostatnich miesiącach drużyna straciła takich zawodników jak Toni Kroos, Nacho czy również poważnie kontuzjowany Dani Carvajal. Zaczyna rosnąć wiara w to, że w Mbappé faktycznie będzie można dostrzec nowego lidera, który powinien był wykonać ten krok. Zespół docenił również gest Francuza, który po fatalnym w skutkach błędzie Fede Valverde jako jeden z pierwszych podbiegł do niego, aby go pocieszyć.
„Mbappé w końcu otworzył drzwi, przez które tak wielu kolegów chciało wejść. To jest właśnie Mbappé, którego wszyscy mieliśmy w głowach!”, mówi się w klubie. Teraz pozostaje to, aby ta rola lidera została przeniesiona na boisko. Na kolejne szanse nie trzeba będzie długo czekać, gdyż na przestrzeni najbliższego tygodnia Królewscy rozegrają trzy wyjazdowe mecze z Gironą, Atalantą i Rayo Vallecano. Szczególnie ważne będzie starcie z Włochami w Lidze Mistrzów, gdyż to właśnie ono może mieć kluczowe znaczenie w kontekście awansu do kolejnej rundy europejskich rozgrywek.
Jak do tej pory, w trzech ostatnich meczach bez Viníciusa (Liverpool, Getafe i Athletic) Mbappé tylko pogłębił wątpliwości dotyczące swojej formy i gry. Dwa niewykorzystane rzuty karny, trzeci, z którego sam zrezygnował i tylko jeden gol na dziesięć oddanych strzałów. Do tego zbyt dużo niewykorzystanych szans i sytuacji pod bramką rywala. Jednak w szatni San Mamés ewidentnie coś się wydarzyło. Mbappé zareagował i wykonał krok naprzód na oczach swoich kolegów.
Komentarze (49)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się