Nikt nie zamierza podawać w wątpliwość tego, że Nico jest niezwykle niebezpiecznym zawodnikiem. I nie chodzi tu wyłącznie o jego bazowanie na szybkości, lecz także samo zarządzanie piłką przy nodze. Mowa o najczęściej dryblującym graczu całej ligi – 126 prób – do spółki z Bryanem Zaragozą, choć ten drugi rozegrał dwa mecze więcej. Wciąż mimo to istnieje jeszcze margines poprawy pod względem skuteczności w tym aspekcie. Tutaj Williams spada na piąte miejsce z 44,4% udanych dryblingów.
Kluczowym graczem Realu w misji zatrzymania 22-latka będzie zdaniem Asa Fede Valverde. Jeśli Urugwajczyk ponownie wystąpi od początku na prawej obronie, czego nie da się wykluczyć, będzie bezpośrednio odpowiedzialny za studzenie zapędów Nico. Jeśli natomiast zagra w środku pola bliżej prawej strony, będzie miał za zadanie regularnie pomagać Lucasowi. Ancelotti już w Klasyku pokazał, jaki ma pomysł na powstrzymywanie najgroźniejszych skrzydłowych. Wówczas Włoch poświęcił Bellinghama, który miał wspierać Vazqueza w pojedynkach z Raphinhą, zauważa AS.
Dodatkowe zadanie czeka również Asencio. Wychowanek będzie stoperem, do jakiego Williams będzie miał ze swojego sektora najbliżej. Nico często szuka ostatniego podania, gdy widzi, że dalej sam już nie da rady. Dość przypomnieć sobie jego asystę z niedzieli przy trafieniu Sanceta. Łącznie Nico zebrał w tym sezonie już pięć ostatnich podań, dzięki czemu jest najskuteczniejszym asystentem zespołu razem z De Marcosem i Berenguerem.
Fede Valverde natomiast po raz kolejny będzie musiał wcielić się w rolę wielozadaniowca. Powrót Tchouaméniego oraz dobra forma Ceballosa dają trenerowi wiele możliwości ustawienia w środku pola, przez co trudno jednoznacznie stwierdzić, na jaki wariant zdecyduje się ostatecznie Carletto. Nico natomaist niezależnie od okoliczności będzie starał się skruszyć defensywę, która w trzech ostatnich ligowych potyczkach zachowała czyste konto.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się