Szczegóły sporu między Kylianem Mbappé a Paris-Saint-Germain dotyczącego niezapłacenia zawodnikowi części premii lojalnościowej i premii za podpisanie kontraktu można znaleźć w tym artykule. Ostatecznie ma rozchodzić się o 55 milionów euro brutto.
Jako że klub upierał się, że nie ma żadnych zaległości wobec 25-latka, bo ma dowody, że ten zrzekł się części swojego wynagrodzenia, zawodnik skierował sprawę do komisji prawnej LFP (Ligue de Football Professionnel). Ta najpierw zaproponowała mediację, ale piłkarz stanowczo ją odrzucił. Wobec tego orzeczono, że klub powinien wypłacić graczowi całe zaległości. Ten odpowiedział, że nie zamierza wypłacać żadnych pieniędzy i czeka na sprawę sądową. Najpierw odwołał się jednak do Komisji Apelacyjnej LFP, która też wydała decyzję korzystną dla piłkarza i nakazała klubowi wypłacenie wszystkich zaległości należnych piłkarzowi. Ten odpowiedział, że będzie szukać sprawiedliwości w dalszych instancjach.
Francuskie media podają, że dzisiaj Francuska Federacja Piłkarska odrzuciła wniosek PSG o zbadanie tej sprawy. Klub miał taką możliwość, jeśli zdecydowałby się wnieść o to do 10 dni od orzeczenia Komisji Apelacyjnej LFP. Ostatecznie do tego nie dojdzie, bo klub złożył petycję o jeden dzień za późno.
Teraz klubowi i graczowi pozostają dwa wyjścia. Zawodnik może pozwać PSG w sądzie pracy i rozpocznie się długie postępowanie sądowe. Z kolei klub może wnosić o dodatkową mediację we Francuskim Komitecie Olimpijskim. Media podkreślają, że obie strony pozostają przy swoich stanowiskach: zawodnik oczekuje wypłacenia mu wszystkich zaległości, a klub twierdzi, że nie zapłaci mu ani euro.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się