REKLAMA
REKLAMA

Butragueño: Vinícius to jeden z najbardziej decydujących piłkarzy na świecie

Emilio Butragueño udzielił wywiadu klubowej telewizji po wygranej 4:0 z Osasuną. Przedstawiamy słowa działacza Królewskich.
REKLAMA
REKLAMA
Butragueño: Vinícius to jeden z najbardziej decydujących piłkarzy na świecie
Emilio Butragueño. (fot. Getty Images)

– To był bardzo kompletny mecz, zarówno w obronie, jak i w ataku, ale zaczynając od tyłu, ponieważ na koniec zwycięstwa budowane są dzięki solidnej obronie i praktycznie niedopuszczaniu do okazji przeciwnika. Dziś drużyna w tym aspekcie była agresywna, od pierwszej minuty wygrywała pojedynki, co pozwoliło nam zdominować grę. A z przodu również byliśmy bardzo skuteczni, wynik bardzo jasno o tym świadczy. Zdobyliśmy bardzo piękne bramki i jesteśmy zadowoleni z postawy zespołu i wszystkich zawodników. Kontuzje do kolejny problem, z którym się mierzymy. Trener musiał podjąć decyzje, zmienił pozycje niektórych zawodników, a i tak drużyna dalej oferowała optymalną grę. 

Hat-trick Viníciusa pokazuje, jak wielkim jest piłkarzem? Tak, bez wątpienia. To jeden z najbardziej decydujących piłkarzy na świecie i dziś po raz kolejny okazał się kluczowy. Pierwszy gol to akcja, którą zrobił on, wchodząc w pole karne i wykańczając bardzo dobrze, bardzo dobrze. Drugi gol to golazo. Duża w tym zasługa Łunina z racji tego, jak wyszedł do rogu, jakie miał przegląd pola, a później decyzja i technika, by dać taką piłkę Viníciusowi, która daje przewagę, choć ta przewaga jest też dzięki jego szybkości, ponieważ szybkość to jedna z jego wielkich cech. Jest jedna część tej akcji, która jest absolutnie kluczowa, która daje jeszcze większą przewagę Viníciusowi, czyli wbiegnięcie przed obrońcę, a kiedy był już przed bramkarzem, to załatwił to z wielką klasą. Przy trzecim golu duży procent dajemy też Brahimowi, ale trzeba też umieć wykończyć akcję. 

REKLAMA
REKLAMA

– Kontuzje? Nieszczęścia nas prześladują. To nie jest normalne. W ciągu 25-30 minut trzech piłkarzy łapie kontuzje. To nas martwi, ponieważ to bardzo ważni piłkarze, cała trójka. To jasne, że jesteśmy zmartwieni, szczególnie Militão, ale trzeba poczekać i zobaczymy, co powiedzą nam lekarze w najbliższych godzinach.

– Zachowanie stadionu i oddanie hołdu ofiarom z Walencji? To bardzo piękne, bardzo emocjonujące, flaga i hymn… To bardzo głęboki szacunek wyrażony przez cały stadion. Oczywiście składamy kondolencje, przekazujemy naszą siłę, okazujemy naszą solidarność z poszkodowanymi. To dla nich bardzo ciężkie chwile.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

REKLAMA