To terminarz Królewskich sprawia, że na dzisiaj trudno znaleźć datę do rozegrania przełożonego meczu z Valencią. Pierwsza wolna data w przypadku Królewskich to środek tygodnia na początku grudnia, ale najpewniej wtedy zajęta będzie Valencia, która może rozgrywać mecz drugiej rundy Pucharu Króla, jeśli tylko w najbliższym tygodniu upora się z 6-ligowym przeciwnikiem. Los Blancos są zwolnieni z tego etapu rozgrywek jako uczestnik Superpucharu. Jeśli w starciu Valencii dojdzie do niespodzianki, wtedy otworzy się termin 3-5 grudnia.
Potem wszystkie daty mają w teorii zajęte Królewscy. Pierwsze opcje do odrobienia zaległości to przypadek, gdy obie drużyny odpadną z Pucharu Króla. Real Madryt do gry wejdzie w 1/16 finału na początku stycznia. Przy potknięciach obu zespołów na danym etapie rozgrywek możliwe terminy meczu to 15 stycznia (1/8 finału), 5 lutego (1/4 finału) i 26 lutego (1/2 finału).
Jeśli jednak Real lub Valencia będą wygrywać w Pucharze Króla, to trzeba będzie szukać dalej. Alternatywa to awans Realu Madryt bezpośrednio do 1/8 finału Ligi Mistrzów (bądź całkowite odpadnięcie z rozgrywek) i uniknięcie playoffów o awans do 1/8 finału, które odbędą się 11-12 oraz 18-19 lutego. Jeśli ekipa Ancelottiego będzie zmuszona grać w tej fazie rozgrywek, to Nietoperze będą musiały czekać na jej odpadnięcie z europejskich pucharów. Wtedy możliwe będą terminy marcowe (wtedy rozgrywana będzie 1/8 finału), kwietniowe (1/4 finału) lub przełom kwietnia i maja (1/2 finału).
W najgorszym przypadku, w którym Real Madryt dojdzie do finałów Ligi Mistrzów i Pucharu Króla, a także rozegra playoffy w Champions League, mecz Valencii z Królewskimi mógłby odbyć się dopiero 21-22 maja, czyli na trzy dni przed ostatnią kolejką La Ligi.
Na ten moment media utrzymują, że nie ma szansy na to, że zawodnicy poświęcą przerwę świąteczną (od 23 grudnia do 4 stycznia), bo tego urlopu wymaga Związek Hiszpańskich Piłkarzy i dla tej organizacji jest to nienaruszalna przerwa.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się