REKLAMA
REKLAMA

Relevo: Mecz Valencii z Realem prawdopodobnie zostanie przełożony

Powodem burza Dana, powódź i prawdopodobna żałoba w prowincji Walencja po śmierci wielu ludzi.
REKLAMA
REKLAMA
Relevo: Mecz Valencii z Realem prawdopodobnie zostanie przełożony
Estadio Mestalla. (fot. Getty Images)

Tragedia w prowincji Walencja nabiera ogromnych rozmiarów. Oficjalne źródła potwierdzają, że burza Dana, która pustoszy ten region, spowodowała już śmierć ponad 50 osób. Tysiące rodzin jest wstrząśniętych, wiele osób zaginęło, a mimo całonocnej pracy żołnierzy sytuacja wciąż pozostaje krytyczna. W obliczu tej tragedii futbol i sport, które zazwyczaj pozostają na dalszym planie codziennych problemów, teraz stają się jeszcze mniej istotne, stwierdza Relevo.

REKLAMA
REKLAMA

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że sobotni mecz między Valencią a Realem Madryt, zaplanowany na godzinę 21:00, zostanie przełożony. W obliczu ponad 50 ofiar śmiertelnych Carlos Mazón ogłosi żałobę w całej prowincji po zakończeniu działań ratunkowych, co sprawia, że odwołanie meczu jest realnym scenariuszem, zauważa Relevo.

W rzeczywistości mecze Valencii i Levante w Pucharze Króla zostały już przełożone. Sytuacja jest na tyle poważna, że oprócz wyrazów wsparcia ze strony piłkarzy Valencii i samego klubu, również Real Madryt opublikował oficjalne oświadczenie, a sam Vinícius Júnior – choć sportowo nie jest w Walencji akceptowany – przesłał wsparcie ofiarom, podobnie jak Luka Modrić czy Thibaut Courtois.

Ostatnia oficjalna żałoba w Walencji miała miejsce mniej niż rok temu, w marcu 2024, po pożarze w Campanar. Już wtedy klub z Estadio Mestalla wnioskował o przełożenie meczu w Granadzie ze względu na sytuację w mieście. Biorąc pod uwagę, że obecna sytuacja, pod względem liczby ofiar i zasięgu zniszczeń, jest jeszcze poważniejsza, wydaje się mało prawdopodobne, aby sobotni mecz doszedł do skutku.

La Liga stworzyła zespół, który monitoruje obecną sytuację i przygotowuje się do szybkiego reagowania, choć stadion Mestalla nie ucierpiał – podobnie jak cała Walencja, chroniona przez koryto rzeki Turia, zbudowane po powodzi z 1957 roku.

REKLAMA
REKLAMA

Valencia, podobnie jak inne kluby w mieście, nie otrzymała jeszcze żadnej oficjalnej decyzji, ponieważ obecnie futbol znajduje się na trzecim, czwartym czy nawet piątym miejscu na liście priorytetów. Klub Manises, który ma w czwartek rozegrać mecz Pucharu Króla z Getafe, nie zamierza odwoływać spotkania, ponieważ ich infrastruktura nie ucierpiała, a RFEF nie przesłała żadnych powiadomień w tej sprawie. Klub liczy się jednak z możliwością odwołania meczu w razie ogłoszenia żałoby.

Dostęp do Walencji pozostaje trudny, choć lotnisko, które we wtorkowy wieczór było całkowicie zalane, działa już w środę w miarę normalnie. Najbliższe godziny będą kluczowe, ponieważ od ostatecznego rozmiaru strat ludzkich i materialnych zależy, jakie będą decyzje w innych sferach, w tym w sporcie.

Federacja Piłkarska z Walencji rozważa odwołanie wszystkich weekendowych rozgrywek. Valencia Basket wystąpiła o przełożenie swojego meczu z Lietkabelis w EuroCupie, który miał odbyć się w środę, i już potwierdzono, że zostanie rozegrany w innym terminie. W niedzielę zespół ma także rozegrać mecz w Fonteta, hali, która tej nocy służyła jako schronienie dla osób uwięzionych w miejscowości Silla.

REKLAMA
REKLAMA

Przełożenie uzasadnione, napięty kalendarz
Jeśli z powodu żałoby, która zapewne zostanie ogłoszona, odwołane zostaną mecze piłkarskie, konieczne będzie znalezienie nowego terminu na mecz między Valencią a Realem Madryt. W związku z przerwami na mecze reprezentacji i zobowiązaniami w Lidze Mistrzów, najbliższa dostępna data to prawdopodobnie styczeń, pod warunkiem że Valencia i Real Madryt odpadną we wcześniejszych rundach Pucharu Króla. Jeśli nie, alternatywną datą byłby luty, w tygodniu play-offów Ligi Mistrzów, ale to zależy od zakwalifikowania się Królewskich do najlepszej ósemki, co zwolniłoby ich z tego etapu i pozwoliło na rozegranie meczu w tym terminie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (48)

REKLAMA