Koszykarze Realu Madryt mają za sobą nieudany początek sezonu i nieudane dwa ostatnie mecze. Moment na podniesienie się z kryzysu nie jest najłatwiejszy, ponieważ do stolicy Hiszpanii przyjeżdża Panathinaikos, a więc obrońca tytułu i główny faworyt do ponownego sięgnięcia po trofeum. Kolejna porażka jeszcze bardziej mogłaby podciąć skrzydła podopiecznym Chusa Mateo, a też atmosfera wokół drużyny, szczególnie w mediach, zrobiłaby się jeszcze gorsza.
Istnieje jednak kilka argumentów, które przemawiają na korzyść Realu Madryt. Przede wszystkim do gry wraca Facundo Campazzo. Argentyńczyk odpokutował karę za swoje zachowanie w meczu z Bayernem Monachium i teraz jest do dyspozycji trenera. Akurat jego bardzo brakowało we wtorek, zwłaszcza w ostatnich momentach rywalizacji.
Drugim argumentem jest gra w WiZink Center. Real Madryt wygrał oba dotychczasowe mecze przed własną publicznością, a teraz stało się to jeszcze ważniejsze. Drużyna znajduje się pod presją, co w poprzednich sezonach było największą motywacją do walki. Kiedy wydawało się, że jest bardzo źle, udawało się dokonywać niesamowitych rzeczy. Teraz Królewscy tego potrzebują. Wygrana z Panathinaikosem mogłaby stać się punktem zwrotnym na tym początkowym etapie sezonu.
Panathinaikos przyjeżdża do Madrytu po niespodziewanej porażce w Paryżu. To nie jedyna wpadka tej drużyny w tym sezonie, bo na początku sezonu z rąk drużyny Atamana wymknął się Superpuchar Grecji, który powędrował w ręce odwiecznego rywala – Olympiakosu. W Eurolidze Panathinaikos na początek ograł Albę i Bayern, by później dać się zaskoczyć w trzeciej serii gier. Dzisiaj przekonamy się, jaką wersję Grecy zaprezentują w WiZink Center.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 20:45. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Polsacie Sport 2.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się