Alberto Toril: Każde spotkanie to szansa, by zrobić krok do przodu
– Mecz z Celtikiem? Podchodzimy do niego z entuzjazmem. Liga Mistrzyń to bardzo stymulujące rozgrywki i ten mecz jest bardzo ważny po wyniku w pierwszym meczu wyjazdowym. Odczucia są dobre, mamy ochotę zdobyć trzy punkty i rozegrać dobry mecz.
– To rozgrywki, które trwają bardzo krótko. W sześciu meczach grasz o awans i każde spotkanie to szansa, by zrobić krok do przodu. Celtic to trudny przeciwnik i ma za sobą porażkę, tak jak my. Myślimy, że mamy wielką szansę, by wyjść z fazy grupowej. Jesteśmy w pozytywnej dynamice jeśli chodzi o grę i intensywność. Mimo że ostatnio nie zdobyliśmy trzech punktów, to graliśmy dobrze. Trzeba zacząć zgarniać punkty.
– Aspekt mentalny? Na przestrzeni ostatnich lat indywidualna i drużynowa poprawa zespołu jest związana z aspektem mentalnym. Zawodniczki mają zdolność adaptacji do rywalizacji i nieschodzenia z poziomu przy grze co trzy dni. Ich progres jest znaczący. Aby być wielką drużyną, musisz kontrolować sytuacje wszelkiego typu i pod tym względem czujemy się dobrze.
– Olga? Staramy się zarządzać obciążeniami. To kluczowa zawodniczka, jej wkład zawsze jest bardzo dobry. Nie okazuje zmęczenia, jej występy pod względem fizycznym i piłkarskim zawsze są fantastyczne. Będziemy zarządzać meczami zgodnie z jej odczuciami.
– Ogłoszenie powołań do kadry reprezentacji Hiszpanii w dniu naszego meczu? Nie zgadzamy się z tym. Możesz robić pewne rzeczy dobrze, jak robią to reprezentacje Anglii, Szwecji czy Niemiec, które szanują kluby i zawodniczki. Ale możesz robić też źle, ogłaszając listę zawodniczek powołanych tego samego dnia, w którym hiszpański klub gra ważny mecz w Lidze Mistrzyń. Moje zawodniczki muszą być skoncentrowane na meczu Ligi Mistrzyń. Mamy 10 czy 11 piłkarek, które potencjalnie mogą zostać powołane. Kiedy reprezentacja ogłasza powołania w czwartek, to nie myśli o klubach. Musimy się nad tym zastanowić.
Olga Carmona: Wierzymy w naszą pracę
– Jesteśmy bardzo zadowolone. W ostatnim meczu chciałyśmy zdobyć trzy punkty, ale patrzymy do przodu. Rozpoczynamy sezon Ligi Mistrzyń u siebie i jesteśmy tym bardzo podekscytowane. To rozgrywki o zupełnie innym znaczeniu dla klubu i dla nas i chcemy je rozpocząć u siebie w najlepszy możliwy sposób.
– Pewność siebie? Drużyna jest bardzo szczęśliwa. Bardzo wierzymy w pracę, którą wykonujemy. Można zobaczyć bardzo inny Real Madryt i jesteśmy z tego powodu bardzo zadowolone. Chcemy dalej pracować, bramki przyjdą. Presja to coś pozytywnego, wywołuje chęci do dalszej poprawy i pokonywania naszych barier. Chcemy wygrać wszystkie rozgrywki, wierząc w naszą codzienną pracę.
– Czy w tego typu spotkaniach motywacja jest większa? Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że kiedy drużyny mają grać z Realem Madryt, to zaznaczają ten dzień w kalendarzu. To sprawia, że nie możemy sobie pozwolić na rozluźnienie. Najważniejsze spotkania to te, które wymagają najmniej motywacji, ponieważ ona rodzi się wewnątrz ciebie. Ja, jako kapitanka, chcę zaszczepić w tej drużynie mentalność zwyciężczyń, abyśmy codziennie pracowały i w każdym meczu wychodziły po zwycięstwo, ponieważ to jest to, czego wymaga od nas klub.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się