„Moja przyszłość? We wtorek o czwartej po południu w Valdebebas”. To była stanowcza odpowiedź Raúla, zapytanego na koniec dzisiejszego meczu Castilli przeciwko Yeclano o informację, którą w zeszłą środę podała MARCA, dotyczącą jego niekontynuowania pracy z rezerwami Los Blancos w przyszłym sezonie. Trener nie chciał bardziej rozwijać tego tematu, mimo że ponownie naciskano go w kwestii jego przyszłości. „Już odpowiedziałem wcześniej” – ograniczył się do powtórzenia.
Odnosząc się do meczu, w którym Castilla zremisowała z Yeclano, Raúl przyznał, że jeden punkt to dla niego za mało. „To był mecz, w którym zrobiliśmy wiele rzeczy dobrze, szybko objęliśmy prowadzenie, a potem nadeszły nasze najgorsze minuty, aż straciliśmy bramkę. Nie udało nam się kontrolować gry i narzucić tempa, żeby strzelić drugiego gola, a po wyrównaniu zakończyliśmy drugą połowę z nieco większą kontrolą i intensywnością. Zespół atakował, bez wielu klarownych okazji, ale mieliśmy kilka. W drugiej połowie próbowaliśmy, a chłopcy włożyli wiele wysiłku. Wejście Manuela Ángela nadało grze inny rytm i dynamikę. Próbowaliśmy atakować, ale nie udało się sfinalizować. Szkoda, zdobyliśmy jeden punkt, ale chcielibyśmy trzy, bo ogólnie zrobiliśmy wiele rzeczy dobrze, zwłaszcza biorąc pod uwagę okoliczności zespołu i kontuzje, które stanowiły wyzwanie”.
Powrót Manuela Ángela
„Trzeba zachować spokój z nim, ale to wyjątkowy zawodnik. Jest inny, jedyny w swoim rodzaju i daje wiele zespołowi. Nie ma podobnego zawodnika, postaramy się o niego dbać, zobaczyć, jak zareaguje na minuty, które zagrał, i jak wróci we wtorek. Był długo kontuzjowany i musimy podchodzić do tego ostrożnie. Teraz najważniejsze jest, żeby mógł grać w każdym meczu, a potem zobaczymy, ile minut będzie dostawał”.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się