– Mecz z Realem Madryt? Żadna data w naszym terminarzu nie jest oznaczona na czerwono. Statystyki są po to, aby je przełamywać. Tym razem podchodzimy z dużym zapałem do tego, aby nawiązać wyrównaną rywalizację z Realem Madryt. Wraz ze wsparciem naszych kibiców pokazujemy, że u siebie jesteśmy bardzo silni. To dobry moment, aby spróbować zdobyć trzy punkty z Realem Madryt.
– Zwycięstwo z Las Palmas? Gra z dwoma zawodnikami mniej to coś rzadkiego na boisku piłkarskim. Pokazaliśmy, czym jest zapał Celty Vigo. Doprowadziliśmy do tego, że nasza rodzina stała się silniejsza, wydawało się, że ci, co są poza boiskiem, są również na nim. Wywalczyliśmy bardzo cenne trzy punkty.
– 203 mecze w Celcie Vigo? To coś, co trudno mi pojąć. Mam 25 lat i już ponad 200 meczów tutaj. To miejsce jest dla mnie niczym drugi dom. Jestem podekscytowany tym wszystkim, przez co obecnie przechodzimy. To piękny moment. W końcu jesteśmy tą Celtą, jaką chcieliśmy być.
– Walka o europejskie rozgrywki? Błędem byłoby nakręcanie się na Europę. Robimy to od lat. Odkąd tutaj jestem, to cały czas się mówi: „Zagrajmy w Europie, zagrajmy w Europie”. Nie. Myślę, że drużyna powinna się rozwijać krok po kroku. Nie powinniśmy sobie stawiać granic, nie powinniśmy mieć sufitu. Po prostu przekonajmy się, jak daleko możemy zajść.
– Rotacje w środku pola? Ja trudno sobie z tym radzę. Wiem, że mam kolegów, którzy są bardzo dobrzy i panuje wśród nas zdrowa rywalizacja, ale wszyscy chcą grać we wszystkich meczach. Gdy ja lub ktoś inny siadamy na ławce, pokazujemy, że jesteśmy rodziną. Brak gry wkurza, ale wiemy, że musimy wspierać kolegę, ponieważ to jest drużyna i wszyscy idziemy w jednym kierunku.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się