Niespodziewana wpadka na inaugurację z Leymą Coruña sprawiła, że Real Madryt musi gonić ligową czołówkę. W drugiej kolejce było już lepiej, chociaż ciągle nie idealnie, bo udało się pokonać Saragossę. W tygodniu Królewscy odnieśli dodatkowo zwycięstwo w rywalizacji z Partizanem i zaczyna wyglądać na to, że krok po kroku zawodnicy Chusa Mateo odzyskują rytm. Kolejnym sprawdzianem będzie wyjazd do Bilbao, gdzie zazwyczaj madrytczykom wcale nie gra się łatwo.
Baskowie latem bardzo mocno przebudowali swój skład. W zespole pozostali nieliczni, ale utrzymał się trener – Jaume Ponsarnau. Jeśli chodzi o zawodników, to władze klubu postawiły na rewolucję, zostawiając tylko Rabasedę, De Riddera, Pantzara, Kullamäe i Hlinasona. Do drużyny dołączył między innymi Tomasz Gielo. Bilbao również rywalizuje w europejskich pucharach i do tej pory w Europe Cup ma komplet trzech zwycięstw. W lidze pokonało Breogán i przegrało na wyjeździe z Murcią, ale dopiero po dogrywce.
Real Madryt na pewno w tym spotkaniu nie będzie mógł liczyć na Andrésa Feliza, który w czwartkowym meczu z Partizanem nabawił się kontuzji. Campazzo ma zatem mniejsze szanse na odpoczynek przed ważnym tygodniem. Rozgrywki nabierają tempa i przed Królewskimi pierwsza podwójna kolejka Euroligi. Zarządzanie siłami zawodników jest ważne od samego początku, a teraz jeszcze bardziej. Z drugiej strony trudno kogoś oszczędzać, jeśli rywal zawiesza poprzeczkę wysoko. Tego można się spodziewać w Bilbao.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 12:30.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się