– Ostatnie incydenty na Metropolitano? Przede wszystkim Courtois zachował się niefortunnie. Gdy Real Madryt strzelił gola, to on odwrócił się w stronę trybun i to celebrował, prawda? Myślę, że mógł sobie to darować. Specjalnie się odwraca i patrzy w kierunku trybun. W futbolu widzieliśmy już wszystko i dopóki na boisko nie lecą rzeczy, które mogą wyrządzić poważną krzywdę… Myślę, że zapalniczka nie leciała w żadnym konkretnym kierunku. Uważam, że to było naprawdę bardzo brzydkie, że podniósł tę zapaliczkę i pobiegł aż na środek boiska, aby ją pokazać arbitrowi. Zawodnik, który był w tym klubie, wśród tych kibiców, którzy traktowali go w niesamowity sposób.
– Czy nie powinno się rzucać jakichkolwiek rzeczy na boisko? Oczywiście, że nie, ale tak było całe życie. Nie można tego normalizować? Nie można. Ale teraz wokół boiska jest dużo większa ochrona, która ma na celu przeciwdziałanie jakimkolwiek poważniejszym akcjom. Nie można pozwalać na przemoc, jaką widywaliśmy już na innych boiskach i ogólnie w futbolu. Ale w tym przypadku zgadzam się z Simeone.
– Trzeba starać się nie prowokować, grać w piłkę, być uczciwym wobec rywala i kibiców. A są zawodnicy, którzy tacy nie są i czasami nie zdają sobie sprawy z tego, że kibice przeżywają to wszystko bardzo intensywnie. Denerwują się, pojawia się poczucie niepokoju, a jeśli do tego wychodzisz i ich prowokujesz, to uważaj na konsekwencje działań ludzi, którzy nie potrafią się hamować.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się