Koszykarze Realu Madryt w końcu wracają do WiZink Center. Ostatni raz w tej hali zagrali w drugim finałowym meczu Ligi Endesa w poprzednim sezonie. Po tytuł sięgnęli na parkiecie w Murcji. Obecny sezon też rozpoczęli w tym mieście, bo tam był rozgrywany Superpuchar. Później były wyjazdy do A Coruñi i Monachium. Dopiero w piątym spotkaniu podopieczni Chusa Mateo mogą zagrać przed własną publicznością. Wsparcie kibiców będzie kluczowe w tym momencie, kiedy drużyna ma za sobą trzy kolejne porażki.
Saragossa, czyli dzisiejszy przeciwnik Królewskich, lepiej rozpoczęła rywalizację w lidze. Przed własną publicznością pokonała Lleidę po dogrywce. Aragończycy latem przeszli przebudowę. Do zespołu dołączył między innymi wracający do ligi hiszpańskiej z rosyjskiego Zenita Bojan Dubljević. To właśnie Czarnogórzec był najlepszym graczem Saragossy w pierwszej kolejce. Nie był przy tym osamotniony, bo aż siedmiu graczy zakończyło tamto spotkanie z dwucyfrową zdobyczą.
Real Madryt po zwycięstwie na inaugurację sezonu z Barceloną przegrał trzy kolejne spotkania. Najmniejsze konsekwencje niesie za sobą porażka z Leymą Coruña w lidze, chociaż to wcale nie oznacza, że Królewscy mogą traktować Ligę Endesa z przymrużeniem oka. Leyma znalazła sposób na zaskoczenie mistrzów Hiszpanii. W jej ślady będzie się starała pójść Saragossa. Królewscy mają jednak wszystko, by wygrać ten mecz i zacząć w ten sposób odbudowywać pewność siebie.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 12:30. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Sportklubie.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się