Guti
- Myślę, że zagraliśmy jedno z lepszych spotkań w tym roku. Staraliśmy się pokazać nasze prawdziwe oblicze, ale dwa błędy w obronie kosztowały nas dwie bramki. To bardzo smutne. Teraz musimy podnieść głowy i skoncentrowac się na meczu, który nas czeka w sobotę.
- Zakładaliśmy, że nie stracimy gola, niestety już w pierwszych sekundach wynik dwumeczu uległ radykalnej zmianie. Mieliśmy wielką szanse awansować, ale ostatecznie nie udało się. Pojedyńcze akcje zdecydowały, że to oni rozstrzygnęli pojedynek na swoją korzyść.
- Zaskoczyło mnie to, że nie zagram od początku, ale Capello zdecydował, że drużyna potrzebuje więcej kontroli w środkowej strefie boiska i z tego powodu podjął decyzję o zmianach taktycznych w jedenastce. To my mogliśmy im poważnie zagrozić, ale pierwsze minuty zdecydowały o wszystkim. Strata pierwszej bramki była wynikiem braku koncentracji w tym ważnym spotkaniu.
- Mamy bardzo trudny sezon i niestety, w pewnych momentach nie graliśmy tak, jak mogliśmy. Musimy zobaczyć co zdarzy się w sobotę. Liga wciąż jest nierozstrzygnięta i będziemy walczyć do samego końca. To ostatni tytuł, jaki możemy zdobyć i dobra okazja, by nasza gra znów cieszyła ludzi. Chcielibyśmy, żeby w sobote na ławce dalej zasiadał Capello.
Guti: Zaskoczyło mnie to, że nie zagram od początku
Rozgrywający Realu Madryt po meczu
REKLAMA
Komentarze (128)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się