Skręcenie kostki u Ceballosa, dolegliwości Mendy'ego i Tchouaméniego, kolejna kontrowersja wokół Viníciusa, kontuzja Militão, niepokój związany z Gülerem… To nie są spokojne czasy w Realu Madryt, mimo że niedawno wygrali wszystko w Europie. Jednak nie wszystko jest złe w klubie: Jude Bellingham ma powody, aby wywołać uśmiech na twarzach madridistas, zauważa Relevo.
Powrót angielskiego piłkarza przebiega lepiej, niż się spodziewano, i może skrócić czas swojej nieobecności. Bellingham doznał kontuzji 23 sierpnia podczas treningu w Valdebebas, a początkowe raporty wskazywały, że wróci za pięć tygodni, akurat na derbowy mecz przeciwko Atlético Madryt na Cívitas Metropolitano.
„Kontuzja mięśnia podeszwowego w prawej nodze”, ogłosił Real Madryt, informując o problemach Bellinghama. Anglik doznał urazu podczas porannego treningu, co natychmiast wywołało alarm. Już [ierwsze badania wykazały uraz mięśnia podeszwowego.
Celem zawodnika i klubu było, aby Bellingham mógł wrócić do rywalizacji w meczu przeciwko Atlético Madryt w ostatni weekend września. Jednak po przejściu pierwszej fazy rehabilitacji, postępy piłkarza Realu Madryt są obiecujące i może wrócić tydzień wcześniej, na mecz z Espanyolem na Santiago Bernabéu, a następnie odpocząć podczas środowego spotkania z Alavés na wyjeździe.
Bellingham, przyzwyczajony do rozgrywania każdego meczu, przechodzi przez ten proces z wyjątkowo pozytywnym nastawieniem. Jak mówią w klubie, od pierwszej chwili po kontuzji dostrzegł pozytywne strony – możliwość odpoczynku przez kilka tygodni oraz uniknięcie występów w kadrze.
W Valdebebas widać go pełnego energii, łączącego sesje na siłowni z treningami w basenie, robiącego wszystko, co w jego mocy, aby wrócić jak najszybciej i w jak najlepszej formie. Zespół oczywiście za nim tęskni. Ancelotti próbował Modricia, Ardy Gülera, Brahima i Ceballosa na jego pozycji, ale żaden z nich nie przekonał go do tej pory.
Oprócz leczenia Bellingham korzysta z wolnych dni w Madrycie. W ostatnią niedzielę wybrał się z najbliższymi na obiad i spacer po La Latina. Był w restauracji Búha i chętnie pozował do zdjęć oraz rozdawał autografy wszystkim kibicom, którzy się do niego zwracali, kończy Relevo.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.