Po raz kolejny rezerwowi zakwestionowali idee Carlo Ancelottiego. Do meczu z Realem Valladolid włoski szkoleniowiec podszedł z absencjami Ferlanda Mendy'ego i Jude'a Bellingham, a to sprawiło, że nie miał wyjścia i musiał postawić na Frana Garcíę i Ardę Gülera. Jak się później okazało, zarówno Hiszpan, jak i Turek pokazali się na boisku z bardzo dobrej strony.
Mimo wszystko wraz z upływem kolejnych minut Królewscy nie potrafili przejąć pełnej kontroli nad wynikiem spotkania i w odróżnieniu od pierwszego meczu z Mallorcą tym razem Ancelotti ustąpił i w końcu zdecydował się na szybsze zmiany, aby nieco rozruszać ofensywę swojego zespołu. Na doświadczonego Włocha tydzień temu spadła fala krytyki za to, że mimo utrzymującego się remisu na Majorce pierwsze zmiany w ataku przeprowadził dopiero w 88. minucie spotkania. Tym samym największe gwiazdy Realu Madryt zostały na boisku prawie do samego końca – i to mimo tego, że wyraźnie widać, że na starcie sezonu nie są w najlepszej formie fizycznej.
W niedzielnym meczu z Realem Valladolid wyglądało to już nieco inaczej i rezerwowi weszli na czas, aby dodać drużynie świeżości i energii. I chociaż z jednej strony do podwójnej zmiany doszło na 21 minut przed końcem spotkania, to z drugiej strony jako pierwszy boisko musiał opuścić najbardziej rzucający się w oczy Güler, a nie Vinícius, któremu w ostatnim czasie niewiele wychodzi.
Późne zmiany
Ostatecznie Ancelotti zbyt długo czekał, aby posadzić Kyliana Mbappé i Viníciusa, w których miejsce pojawili się Endrick i Dani Ceballos. Do tych zmian największych gwiazd Królewskich doszło odpowiednio na pięć i na cztery minuty przed końcem meczu. Po wejściu Ceballos zapewnił drużynie większą kontrolę nad piłką, a Endrick utworzył wraz z Brahimem Díazem nową ofensywną parę zawodników. I to właśnie 18-letni Brazylijczyk zamknął wynik meczu zdobywając ładną bramkę na 3:0, kwestionując tym samym idee swojego trenera, który nie chce zaufać swoim rezerwowym.
Po meczu Ancelotti postanowił zrzucić odpowiedzialność na swoich zawodników: „To dobrze, kiedy zmęczony zawodnik podnosi rękę. Sądzę, że zawodnicy też muszą wziąć trochę odpowiedzialności w tym aspekcie”. Jednak to tak naprawdę odpowiedzialność trenera, aby podejmować tego typu decyzje – zwłaszcza, gdy wszyscy dookoła widza, jak niektórzy zawodnicy są całkowicie poza grą. Rodrygo nie było widać całą drugą połowę, Vinícius zatracał się w bezużytecznych piruetach, Mbappé kierował się bardziej sercem niż skutecznością, a i tak jako pierwszy na ławkę powędrował Güler.
Komentarze (35)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się