– Debiut na Son Moix? Okres przygotowawczy to już historia i teraz rozpoczyna się to, co najlepsze, z wielkim wyzwaniem. Jestem bardzo podekscytowany rozpoczęciem nowego etapu z Mallorcą na Son Moix, mierząc się z supermistrzem Europy. Mamy nadzieje na rozegranie dobrego meczu i – dlaczego by nie – osiągnięcie dobrego wyniku.
– Plan na mecz z Realem? Nasz zamysł jest taki, by nie zamykać się w jednym, określonym systemie. Podczas sezonu będą zmiany systemu, choć pomysł musi być cały czas taki sam. Chcemy być odważni, grać na połowie przeciwnika, choć czasem robisz to, czego chcesz, a innymi razem robisz to, co możesz, kiedy grasz z tego typu drużynami. Musimy bronić się całą drużyną, aby ich napastnicy nie rozwinęli skrzydeł, ale musimy też atakować, ponieważ jeśli mecz będzie miał tylko jeden kierunek, to trudno będzie o dobry wynik.
– Przejście z gry piątką obrońców na czwórkę? Czy piłkarze już to załapali? Trudno jest powiedzieć, w jakim momencie się znajdujemy. Dziś mogę powiedzieć jedną rzecz, a jutro wyjdzie to, co będzie na boisku, jednak ten mecz nie zmieni naszego pomysłu, zarówno jeśli wynik będzie do przodu, jak i do tyłu. Wierzymy w pomysł, tu chodzi o pewien proces. Zawodnicy zaczynają to przyswajać i znajdujemy się na odpowiedniej ścieżce, choć to prawda, że z pewnością nasza najlepsza wersja nadejdzie później. Jednak walczyć trzeba już teraz, a Mallorca zawsze miała ten gen konkurencyjności.
– Doskonale wiem, kto zagra od początku, ale myślę, że w dzisiejszej piłce, a tym bardziej w sierpniu, bardzo ważne są zmiany, dlatego – choć przykuwa się dużą uwagę do pierwszych składów – to my w planie meczowym bardziej patrzymy na grę 16 na 16 niż 11 na 11, ponieważ potrzebujemy energii i tego, by drużyna nie upadła, bo zespoły nie są jeszcze do końca przygotowane. Dlatego zmiany będą bardzo ważne.
– Bez Kroosa Real będzie grał bardziej bezpośrednio i szukał miejsca za linią obrony? Jeśli naciskasz wysoko, to zostawiasz miejsce z tyłu, a jeśli czekasz, to oddajesz im inicjatywę, dlatego to kwestia wybrania priorytetów. My lubimy przeplatać grę wysokim pressingiem z szybkim powrotem na pozycje. To prawda, że w ataku pozycyjnym stracili takiego piłkarza jak Kroos, z którym bardziej kontrolowali mecze, ale są niezwykle groźni przy wolnej przestrzeni i jeśli już byli najlepszą drużyną w takiej grze, to teraz sprowadzili kolejnego piłkarza, który ma idealne cechy do takiej gry. Musimy być bardzo czujni w kryciu, ponieważ w przeciwnym wypadku ułatwimy im zadanie.
– W ostatnich meczach Mallorki z Realem iskrzyło na boisku? Dla mnie to absolutnie normalne. Jestem tego świadomy, ponieważ widziałem te mecze i te sytuacje, ale myślę, że profesjonalni piłkarze szybko zapominają tego typu rzeczy. Jeśli trzeba zatrzymać piłkarza, to trzeba to zrobić w aspekcie kolektywnym i taktycznym, a nie w inny sposób. Na boisku zawsze jest ciśnienie i mogą wydarzyć się różne rzeczy, ale nie myślimy, czy ten mecz może być gorący, czy nie. To, co było, to było, zapominamy i idziemy dalej.
– Powołanie Marca Doménecha? Jeśli jest w kadrze, to nie jest to żaden prezent, tylko dlatego, że bardzo dobrze prezentował się w okresie przygotowawczym i ma pewne cechy, które mogą nam pomóc w meczu. Dojrzałem to i jeśli jest w kadrze, to dlatego, że może nam się przydać.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się