Podczas powitalnej konferencji Bravo dał się poznać jako ambitny zawodnik, który widzi się w przyszłości jako gracz pierwszej reprezentacji. Postawił przed sobą też wyzwanie w postaci zdobycia 10-15 bramek w sezonie. Nie mógł też nie odpowiedzieć na pytanie związane z Realem Madryt. – Nic się nie stało. Nie jest dla mnie problemem, że nie postanowili skorzystać z opcji wykupu. Podjęli swoją decyzję, a ja jestem szczęśliwy tutaj – stwierdził. Choć Królewscy nie wykupili Ikera za ustalone 10 milionów euro, to jednak zachowali sobie prawo pierwokupu.
Jeśli Udinese w przyszłości postanowi zaakceptować propozycję innego klubu za najlepszego gracza EURO do lat 19, Real powinien zostać o tym poinformowany. Wówczas Los Blancos będą mogli wyrównać ofertę. Także Bayer wyraźnie się zabezpieczył na taką ewentualność, zachowując 50% praw do zawodnika. Dobre relacje z włodarzami klubu z Leverkusen pozwoliły mimo to nie zrywać zupełnie powiązania z atakującym. Nie chodzi tu rzecz jasna o opcję odkupu, ponieważ Bravo tak naprawdę nigdy nie należał do Realu. Mowa po prostu o konieczności poinformowania w odpowiednim momencie. Dopiero wtedy w grę wchodziłyby ewentualne zamiary klubu i samego piłkarza.
Sytuacja 19-latka diametralnie się zmieniła w ciągu kilku miesięcy. Jego odrodzenie pod skrzydłami Arbeloi (20 goli i 6 asyst) pozwoliły mu wrócić do młodzieżowej reprezentacji. Bravo od dawna był postrzegany przez RFEF jako wielki talent, który jednak nieco zagubił się w Castilli Raula. Z Arbeloą zdołał znaleźć wspólny język, co zresztą przyznaje sam Bravo. W efekcie Iker udał się na EURO do lat 19, gdzie koniec końców został wybrany MVP turnieju.
Tuż po sukcesie w barwach narodowych piłkarz dopełnił wszystkich formalności i podpisał kontrakt z Udinese. Tak oto w ciągu kilku miesięcy przeszedł drogę od przesunięcia z Castilli do Juvenilu A do sięgnięcia po trofeum z reprezentacją i skoku do elity. Drzwi Bernabéu mimo wszystko wciąż pozostają delikatnie uchylone.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się