Chelsea od wejścia wiosną 2022 roku nowych właścicieli wydała do dzisiaj na transfery już ponad 1,2 miliarda euro, a jej saldo transferowe w tym okresie to 776 milionów euro na minusie [według TransferMarkt]. Takie wydatki narażają klub na karę od Premier League za przekroczenie progu rentowności określonego przez finansowe fair play, a najlepsza okazja The Blues na zasypywanie dziury budżetowej to sprzedaż wychowanków. Stąd o krok od realizacji jest zapowiadany od jakiegoś czasu transfer Conora Gallaghera do Atlético Madryt.
Wiosną spekulowano, że już tego lata sprzedany może być również Reece James. Kapitan, który ma kontrakt do 2028 roku, od długiego czasu był łączony z Realem Madryt, ale po jego ostatnich problemach fizycznych ten temat zniknął w angielskich i hiszpańskich mediach. W ostatnich miesiącach wskazywano, że wstępna wycena wychowanka przez Chelsea to 60 milionów funtów (około 70 milionów euro).
W ostatnich dwóch latach 24-latek zmaga się jednak z wielką liczbą poważnych kontuzji, wśród których należy wyróżnić aż 5 urazów mięśni uda, które w końcu zakończyły się w grudniu 2023 roku operacją. Anglik wrócił do gry w maju i teraz przygotowywał się spokojnie do kolejnej kampanii włącznie z 5 występami w letnich sparingach, ale The Athletic podaje, że doznał kolejnej kontuzji tylnej partii mięśni uda.
Simon Johnson podaje, że James poczuł dyskomfort w udzie po powrocie do Londynu ze Stanów Zjednoczonych. Klubowe źródła mówią o małym problemie, ale nikt nie chce też podejmować ryzyka i wstępna data powrotu Anglika do gry to połowa września po pierwszej w tym sezonie przerwie na reprezentacje.
James w poprzednim sezonie rozegrał zaledwie 11 oficjalnych meczów, w tym zaledwie 2 od grudniowej operacji.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się