Francja wyeliminowała mistrzów świata, Niemców, z turnieju olimpijskiego i zagwarantowała sobie przynajmniej srebrny medal, co byłoby powtórzeniem sukcesu z Tokio na poprzednich Igrzyskach. Półfinałowe starcie znów było popisem znakomitej defensywy Trójkolorowych, co pozwoliło długimi momentami wyłączać z gry niemieckie gwiazdy ze Schröderem na czele. W drugiej kwarcie Niemcy zdobyły zaledwie osiem punktów.
Na osobny akapit zasługuje Guerschon Yabusele. Faza grupowa w jego wykonaniu była solidna, ale pozostawał w cieniu za kolegami. Rozbłysnął w ćwierćfinale i półfinale. Był kluczowym zawodnikiem zarówno w starciu z Kanadą, jak i w pojedynku z Niemcami. W żadnym z tych meczów Trójkolorowi nie byli faworytami, a to oni zagrają w wielkim finale.
Yabusele najlepiej spisywał się w trzeciej kwarcie, kiedy Francja dogoniła i wyprzedziła Niemców. Zawodnik Realu Madryt spędził na parkiecie nieco ponad 26 minut, zdobywając 17 punktów. Dołożył do tego 7 zbiórek i 1 przechwyt. W końcówce powędrował na ławce z pięcioma faulami, lecz dwa ostatnie przewinienia pozwoliły zatrzymać groźne ataki rywali bez kary w postaci rzutów osobistych. Takie zagrania również mają znaczenie, gdy o zwycięstwie decydują detale. Guerschon zasłużenie został wybrany najlepszym graczem spotkania, a w trakcie jego trwania kibice kilka razy skandowali „MVP” pod adresem gracza Królewskich.
Francuzi są już w finale i czekają teraz na rywala, którym będzie Serbia lub Stany Zjednoczone.
73 – Francja (18+15+23+17): Ntilikina (5), Batum (9), Yabusele (17), Cordinier (16), Wembanyama (11), Albicy (0), Fournier (5), De Colo (0), Lessort (10), Gobert (0), Strazel (0), Coulibaly (-).
69 – Niemcy (25+8+17+19): Voigtmann (6), F. Wagner (10), Theis (8), Schröder (18), Obst (8), Bonga (7), Da Silva (-), Lô (-), Giffey (0), Weiler-Babb (5), M. Wagner (4), Thiemann (3).
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się