– Barcelona po raz pierwszy stanęła na amerykańskiej ziemi w 1937 roku i to było kluczowe dla przetrwania klubu po hiszpańskiej wojnie domowej. Nasza drużyna grała tutaj, w Hamilton Metz Field, w samym sercu Brooklynu, które było ośrodkiem bejsbolowym znanym wówczas jako Commercial Field. W Nowym Jorku Barça została przyjęta jako autentyczny ambasador demokracji, jako symbol katalońskiej tożsamości i wolności w walce przeciwko faszyzmowi. Bez tamtego tournée, uznawanego jako jeden z najważniejszych momentów w historii FC Barcelona, klub być może by nie istniał. W imieniu Barçy składam ogromne podziękowania Nowemu Jorkowi za jego historyczną gościnność.
– Zwycięstwo w Klasyku? Przywiązujemy wagę do tego, jak wygrywamy. Pokazaliśmy dobrą grę i to jest najważniejsze. Jesteśmy najbardziej utytułowanym klubem sportowym na świecie. Sport nas jednoczy i pozwala dzielić cele.
– Promujemy młodych ludzi i rozwijamy talenty, co dla nas jest najważniejsze. Jesteśmy bardzo dumny, ponieważ za tym kryje się wiele włożonej pracy. Oczywiście, że ruszymy na rynek, by sprowadzać dobrych zawodników, ale dla nas kluczowe jest tworzenie talentów.
To kolejny raz na przestrzeni ostatnich tygodni, kiedy Laporta podkreśla swoją tezę o Barcelonie jako najlepszym klubie świata. Po raz ostatni podobne słowa z ust sympatycznego Katalończyka padły podczas czerwcowego spotkania z Senatem FC Barcelona. „Jesteśmy najlepszym klubem na świecie, mamy 48 Lig Mistrzów [22 w hokeju na rolkach, 12 w szczypiorniaku, 5 w męskim futbolu, 4 w futsalu, 3 w kobiecym futbolu i 2 koszykówce]. Na pewno będzie tego jeszcze więcej, ale nie zawsze można wygrać wszystko”, wyznał wówczas Laporta.
Przypomnijmy, że w poprzednim sezonie piłkarski Real Madryt zdobył swoje 36. mistrzostwo Hiszpanii, 15. Ligę Mistrzów i 13. Superpuchar Hiszpanii. Barcelona zakończyła sezon z pustymi rękoma.
Komentarze (61)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się