– Wytrzymaliśmy bezpodstawne ataki, jak te w Sprawie Negreiry. To kampania stworzona, by zdyskredytować klub, ale ostatnie wyroki ją obalają. Nie było w tym niczego i nigdy nie prowadzono działań, by sfałszować rozgrywki czy uzyskać nieuczciwą przewagę. Barcelona jest pierwszym zainteresowanym tym, by śledztwo doszło do końca, bo w grze jest jej prestiż i wizerunek. Próbowano skazać nas przed rozprawą, a teraz widać, że nic w tym nie ma. Potrafiliśmy zatrzymać te ataki, bo pozostaliśmy zjednoczeni i zwarliśmy szyki, by pokazać, że Barcelony nie można splamić.
– Jesteśmy najlepszym klubem na świecie, mamy 48 Lig Mistrzów [22 w hokeju na rolkach, 12 w szczypiorniaku, 5 w męskim futbolu, 4 w futsalu, 3 w kobiecym futbolu i 2 koszykówce]. Na pewno będzie tego jeszcze więcej, ale nie zawsze można wygrać wszystko.
– Uzdrawiamy klub w jak najszybszym czasie i bez narażania modelu właścicielskiego. Wybijcie sobie z głowy to, co powtarzają niektórzy. Dopóki ja będę prezesem, Barcelona zawsze będzie należeć do socios. W niczym nie improwizowaliśmy. Uratowaliśmy instytucję z ruiny, przeprawiliśmy się przez pustynię i już widzimy koniec tej drogi. Wytrzymaliśmy i to bardzo trudne rzeczy, naprawdę. Po wielkim wysiłku i odważnych decyzjach mogę powiedzieć, że po 3 latach Barcelona będzie mieć pozytywny wynik operacyjny. Zaczynamy rozkwitać. Obniżyliśmy budżet płacowy o 180 milionów euro, zwiększyliśmy przychody, a pierwsza drużyna piłkarzy ma dzisiaj dużo większą wartość rynkową. Barcelona nie jest na łopatkach, a jest w fazie regeneracji i już widzimy, że rozkwitamy. Klub w tym momencie cieszy się dobrym zdrowiem.
– Wiele osób chciało dawać nam lekcje z zewnątrz. W tych trzech latach próbowaliśmy jednak ratować Barcelonę i chodziło tylko o to. Trzeba było to zacząć robić w 2021 roku, teraz jest łatwo tu przyjść. Teraz ta praca jest już wykonana, uratowaliśmy Barcelonę od ruiny.
– Rozumiem niezadowolenie, bo pierwsza drużyna piłkarza nie osiągnęła swoich celów, ale musimy patrzeć na pozytywne rzeczy. W tym sezonie widzieliśmy, że wykluło się i potwierdziło swoje pozycje wielu młodych zawodników z La Masii, którzy są kamieniem węgielnym naszego projektu. Przekazuję specjalne podziękowania Xaviemu, który miał odwagę przejąć drużynę w delikatnej sytuacji. Teraz Flick wie, że taka jest nasza filozofia i niedługo będziemy mieć dobre wiadomości sportowe.
Komentarze (137)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się