Mónica Aguirre de la Cuesta, prowadzącą Sąd Śledczy numer 53 w Madrycie, przyjęła pozew Stowarzyszenia Sąsiedzkiego Poszkodowanych przez Bernabéu przeciwko spółce Real Madrid Estadio oraz jej zarządzającemu, José Ángelowi Sánchezowi, na co dzień dyrektorowi generalnemu klubu. Przedstawicieli spółki na czele z działaczem wezwano do złożenia wyjaśnień 24 października.
W pozwie oskarża się Real Madryt o przestępstwo przeciwko środowisku na podstawie analiz, że od 26 kwietnia wszystkie większe wydarzenia i koncerty przekraczały dopuszczalne normy hałasu zapisane w miejskich przepisach.
Sąsiedzi, który zaskarżyli klub, świętują przyznanie im wstępnej racji przez sąd. „Ten obiekt nie jest przygotowany na przyjęcie wielkich koncertów, a mamy takich dużych wydarzeń już ponad 20 od ponownego otwarcia stadionu”, przekazał rzecznik Stowarzyszenia José Manuel Paredes.
Co ciekawe, sędzia nie włączyła do pozwu zaskarżonego również przez sąsiadów José Luisa Martíneza-Almeidy, alkada Madrytu, ani głównego radnego ds. zagospodarowania przestrzennego Borjy Carabante. Sędzia stwierdziła, że nie można pozwać polityków za to, że ustalili kary za przekroczenie norm hałasu na poziomie 20 tysięcy euro czy za to, jak prowadzą postępowania w tej sprawie.
Ustalony w czerwcu plan poprawek w tej sprawie, jaki miasto stworzyło z klubem, można poznać w tym artykule.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się