W Valdebebas jasno wychodzą z założenia, że żaden piłkarz nie zostanie komuś po prostu sprezentowany. W zasadzie każdy członek kadry liczy się dla trenera, a sama chęć odejścia i ewentualne oferty mogą nie być wystarczającymi argumentami. Innymi słowy, jedynie naprawdę atrakcyjne propozycje są w stanie zmienić podejście działaczy. Sytuacja finansowa Realu jest bardzo dobra, a pod względem sportowym wszyscy zawodnicy są postrzegani jako potrzebni.
Dobrymi przykładami są tutaj Dani Ceballos i Fran García. Pierwszy najchętniej poszukałby regularnej gry w innym miejscu, ale Królewscy nie zamierzają nawet kiwnąć palcem, by mu to ułatwić. Wręcz przeciwnie. Jeśli pomocnik chce się pożegnać, musi przyjść z ofertą satysfakcjonującą włodarzy. Losy lewego obrońcy w znacznej mierze zależą natomiast od tego, co stanie się z Mendym i Daviesem. Gdyby w kadrze przebywali jednocześnie i Francuz, i Kanadyjczyk, a wydaje się to coraz bardziej możliwe, wówczas Fran dostanie wolną rękę. Tylko wtedy. Już teraz García ma jednak na stole oferty zarówno z Hiszpanii jak i zagranicznych lig.
Najbardziej prawdopodobne wydaje się odejście Vallejo, choć i tutaj nie da się wykluczyć jego pozostania. Na ten moment Jesús jest brany pod uwagę w kontekście przedsezonowych przygotowań i może udać się z drużyną do Stanów Zjednoczonych. Pełną dowolność przy poszukiwaniach nowego pracodawcy ma natomiast Reinier. Real jest też skłonny sprzedać kilku wychowanków. Mowa tu o Álvaro Rodriguezie, Nico Pazie, Mario Martinie i Rafaelu Obradorze. Żądania Królewskich skutecznie jednak odstraszają potencjalnych kupców. Mało kto jest bowiem zapłacić 10 milionów euro za 50% praw do zawodnika. Cała czwórka również rozpocznie okres przygotowawczy z pierwszym zespołem w oczekiwaniu na dalszy rozwój wypadków. Inne kluby liczą, że wraz z upływem czasu cena za nich będzie maleć.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się