REKLAMA
REKLAMA

Güler zachwyca nawet swojego idola

EURO w wykonaniu Ardy Gülera nie mogło przejść niezauważone przez szeroką publikę. Pomocnik był jednym z najjaśniejszych punktów Turcji i na turnieju w ogóle. Wśród wszystkich pochwał szczególny smak muszą mieć jednak dla 19-latka te, które padają z ust jego piłkarskiego idola.
REKLAMA
REKLAMA
Güler zachwyca nawet swojego idola
Arda Güler strzelił przed chwilą gola, więc się cieszy. (fot. Getty Images)

Güler był bardzo ważnym elementem drugiego garnituru Królewskich na ostatniej prostej poprzedniego sezonu. W Madrycie wierzą, że czempionat w Niemczech pozwoli mu rozbłysnąć w pełni w klubowej koszulce już w nadchodzącym sezonie. „Przed nim wielka kariera”, twierdzi Alex de Souza, niegdysiejsza gwiazda Fenerbahçe i piłkarski wzór Ardy. 

Brazylijczyk, który zakończył karierę w 2015 roku, spędził w Stambule osiem lat. Podobnie jak Güler był ofensywnym pomocnikiem, a jego gra inspirowała kolejne pokolenia młodych zawodników. Alex w naturalny sposób stał się idolem również dla Ardy. W trakcie EURO w sieci szybko stały się popularne zdjęcia małego Turka z plakatami De Souzy w tle. 

REKLAMA
REKLAMA

„To piłkarz, który już teraz prezentuje wysoki poziom i będzie dalej się rozwijał w szybkim tempie”, mówi Alex w rozmowie z dziennikarzami Relevo. Choć od zawieszenia przez niego butów na kołku minęło prawie 10 lat, były piłkarz wciąż jest związany z futbolem. „Doradziłbym Ardzie, by dalej cieszył się i uczył dzięki każdej podejmowanej decyzji. Jest już gotowy na o wiele więcej”, radzi. Gdy zostaje mu pokazana wspomniana wyżej fotografia z jego podobizną na ścianie, nie kryje zaskoczenia. 

Güler strzelił na trwającym EURO jednego z najpiękniejszych jak dotąd goli oraz zaliczył dwie asysty, po jednej każdą nogą. Już w trakcie eliminacji do turnieju zaczął wyrastać na jednego z liderów zespołu Vincenzo Montelli. Turcja była bliska awansu do półfinału, ale ostatecznie poległa w starciu z Holandią. Jego ogólny bilans na koniec sezonu klubowego i reprezentacyjnego wynosi siedem bramek i dwa ostatnie podania. 

Choć przez miesiące Arda leczył kontuzje i był przyspawany do ławki, w końcu Ancelotti zdecydował się na niego postawić i z pewnością tego nie pożałował. Do nieprawdopodobnej skuteczności dokładał coraz bardziej błyskotliwą grę. EURO jedynie potwierdza to, o czym głośno nie mówiono, a co każdy zdołał zauważyć: Güler jest gotowy na grę w pierwszym składzie i podejmowanie większych wyzwań. Carlo będzie stał przed trudnym wyborem kompana dla Viniego i Mbappé. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (51)

REKLAMA