Dani Ceballos został wczoraj uhonorowany przez Peñę Przyjaciół Realu Madryt z Utrery. Pomocnik Królewskich wyróżnienie w swojej rodzinnej miejscowości otrzymał za osiągnięcia z poprzedniego sezonu, w którym wygrał La Ligę, Ligę Mistrzów i Superpuchar Hiszpanii. Przy okazji tej małej uroczystości udzielił kilku wypowiedzi, nie odnosząc się jednak bezpośrednio do swojej przyszłości.
– Chcę podziękować wszystkim za uczestnictwo w tym akcie. Myślę, że Utrera zasługuje na to, aby posiadać taką Peñę i ma to fundamentalne znaczenie. Widzę u wszystkich dużą ekscytację tym projektem i mam nadzieję, że będzie ona trwała jak najdłużej. Hala Madrid – powiedział Ceballos odbierając upominek od prezesa honorowego, Jacinto Rosóna.
Przyszłość Ceballosa, którego obecny kontrakt z Realem Madryt obowiązuje do 2027 roku, wciąż stoi pod znakiem zapytania po tym, jak w poprzednim sezonie rozegrał tylko 880 minut, z czego większość w momencie, w którym Królewscy zdobyli już mistrzostwo Hiszpanii. Andaluzyjski pomocnik wielokrotnie powtarzał, że chciałby odgrywać dużo ważniejszą rolę niż dotychczas, ale Carlo Ancelotti nie może mu niczego zagwarantować w kontekście sezonu 2024/25.
Jak co rok, jako jedna z opcji dla 27-letniego zawodnika wymieniany jest Betis. Tutaj jednak przeszkodą numer jeden pozostają kwestie czysto finansowe. Kilka tygodni temu w dosyć jednoznaczny sposób na temat ewentualnego transferu Ceballosa wypowiedział się prezes Los Verdiblancos, Ángel Haro: „Szanse na jego przyjście są mało prawdopodobne. Nie ma sprzyjających okoliczności ku temu, aby tutaj dołączył”.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się