REKLAMA
REKLAMA

Ivana Andrés: Byłam bardzo szczęśliwa w Realu Madryt

Ivana Andrés, była piłkarka Realu Madryt, która po opuszczeniu szeregów Królewskich dołączyła do Interu Mediolan, udzieliła wywiadu dziennikowi AS, w którym mówiła m.in. o odejściu z klubu i grze w reprezentacji Hiszpanii. Przedstawiamy wypowiedzi pierwszej kobiety, która była kapitanką Realu Madryt i która wzniosła Puchar Świata z La Selección.
REKLAMA
REKLAMA
Ivana Andrés: Byłam bardzo szczęśliwa w Realu Madryt
Ivana Andrés podczas prezentacji w Interze Mediolan. (fot. Getty Images)

– Z jakimi odczuciami zamykam swój etap w Realu Madryt? Chciałabym zapamiętać to, co było dobre. Byłam bardzo szczęśliwa w Realu Madryt, klub dbał o każdy detal. To prawda, że muszą dalej robić postępy, by zdobyć trofeum, szybciej niż wcześniej. Jestem przekonana, że to nastąpi. Myślę, że rozwinęłam się jako osoba i piłkarka, przeszłam do historii jako pierwsza kapitanka. To prawda, że mam tę drzazgę, że nie podniosłam trofeum w tej koszulce z tym herbem… Nie udało się, ale nic się nie dzieje. Naprawdę życzę im z całego serca jak najlepiej, a ja będę żyć kolejnym etapem.

REKLAMA
REKLAMA

– Jak przeżyłam to, że byłam podstawową zawodniczką reprezentacji Hiszpanii i zostałam skreślona przez selekcjonerkę Montse Tomé? To było dla mnie bardzo trudne. Trudne do przyswojenia, ponieważ cały czas jestem tą samą zawodniczką. W tym roku, jeśli chodzi o liczby, rozegrałam wyśmienity sezon. Uważam go za najlepszy sezon, jaki rozegrałam. I wtedy, nagle, z nocy na poranek… Pozostanie bez powołania do reprezentacji to coś, czego nie rozumiesz, coś, co się zaskakuje. Ale wiesz, że to może się wydarzyć, ponieważ jest nas wiele i jest selekcjonerka, która wybiera w zależności od jej kryteriów czy tego, jak uważa. Ale to był dla mnie trudny proces, trudno było mi się z tym pogodzić, bo ja jestem tą samą piłkarką i myślę, że w tym sezonie grałam na świetnym poziomie.

– O braku powołania dowiedziałam się, kiedy ogłoszono kadrę? Tak, tak. Nie było wcześniejszej rozmowy… Ale też jej nie oczekiwałam. Jeśli to jest jej modus operandi, jeśli tak nie postępuje z nikim, to szanuję to. To jej forma na działanie. Nie wiem, czy tak robiła lub nie z innymi zawodnikami, ale, jak ci powiedziałam, ze mną nie było żadnej rozmowy. Dowiedziałam się, kiedy wyszły powołania. 

REKLAMA
REKLAMA

– Czy miałam nadzieje na wyjazd na Igrzyska Olimpijskie, mimo że nie byłam powoływana? Nie, w momencie, w którym nie powołała mnie na Ligę Narodów, wiedziałam, że nie pojadę. Od tego momentu nie miałam nadziei na wyjazd na Igrzyska Olimpijskie.

– Czego spodziewam się po Interze? Jestem bardzo zadowolona. Nigdy nie wyjeżdżałam poza Hiszpanię i myślę, że to będzie bardzo wzbogacające doświadczenie, zarówno na niwie osobistej, jak i sportowej, tak dla mnie, jak i dla mojej rodziny, dla mojej żony i mojej córki. Chciałabym podziękować działaczom i klubowi za wsparcie, jakie okazali mi od pierwszych chwil. Jestem bardzo szczęśliwa, nie mogę się doczekać początku i mam wielkie nadzieje. Celem jest zdobycie mistrzostwa Włoch i chcę, by tytuł przyszedł jak najszybciej.

– Czy mam jakieś rady do grających tam Hiszpanek? Na tę chwilę nie. Jeszcze cieszę się wakacjami, przyjdzie na to czas.

– A czy dałam jakieś Hiszpankom, które przyjdą do Realu Madryt? Albie Redondo, mojej koleżance z reprezentacji? Rozmawialiśmy, tak. Alba jest bardzo szczęśliwa, to madridistka i nie może się doczekać. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA