– Prawda jest taka, że jest tyle rzeczy, których ludzie nie wiedzą o moim mężu… Mam pewne bardzo trudne wspomnienie i dotyczy czasu, kiedy Alphonse przeszedł do Realu Madryt. Był bardzo zadowolony, ale sposób, w jaki do tego doszło, był bardzo trudny. Pamiętam, że byliśmy na kolacji z przyjaciółmi i Al otrzymał telefon. To był Raiola, jego agent w tamtym momencie, który powiedział mu: „Idziesz do Realu Madryt”.
– PSG dopiero co sprowadziło Keylora Navasa. Dowiedzieliśmy się o tym na 48 godzin przed zamknięciem okienka transferowego i nie mieliśmy zbyt dużo czasu na to, aby znaleźć inny klub. Przez półtora miesiąca Alphonse podejrzewał się, że PSG szuka innego bramkarza. Dlatego też udał się do Leonardo [ówczesny dyrektor sportowy PSG – przyp. red.] i Tuchela, aby zapytać ich, czy na pewno na niego liczą. Odpowiedzieli mu: „Tak, spokojnie”. I Alphonse naiwnie im uwierzył.
– Nigdy wcześniej o tym nie mówiłam. Myślę, że to do dzisiaj go boli. Działacze PSG dali mu do zrozumienia, że jeśli nie odejdzie do Realu Madryt, to poszukają innego bramkarza. Przegadaliśmy całą noc, analizowaliśmy za i przeciw. Ale kto mógłby odmówić Realowi Madryt? Rano zadzwonił do niego Zidane i jego twarz od razu mu rozjaśniała. Real Madryt go uratował, ponieważ naprawdę bardzo ciężko to przechodził.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się