Kiedy świat futbolu spodziewał się, że Vinícius Júnior będzie na stałe występował na lewym skrzydle, on sam na kilka dni przed finałem Ligi Mistrzów w wywiadzie udzielonym klubowej telewizji z okazji UEFA Open Media Day stwierdził, że jest bardzo zadowolony z gry na środku ataku. Trzeba przyznać, że w trakcie sezonu wcale nie radził sobie tam źle, a teraz deklaruje swoją otwartość na dalszą grę na tej pozycji: „Na początku nie byłem przekonany do gry w tym miejscu. Ale trener zawsze mówił mi, że mogę strzelać więcej goli. Nie wierzyłem mu, ale teraz wszystko idzie dobrze”.
Żeby poprawić się w grze jako środkowy napastnik, Viní wzoruje się na swoim byłym koledze z drużyny, Karimie Benzemie: „Grałem z nim przez długi czas. Pokazał mi właściwą drogę. Nie zdobywam tylu bramek co on, ale mogę znacznie pomóc zespołowi”. Nie można odmówić mu racji. W czterech meczach Ligi Mistrzów, w których ustawiony był w centralnym miejscu formacji ofensywnej, czyli dwóch z Manchesterem City i dwóch z Bayernem Monachium, strzelił dwa gole i zanotował dwie asysty.
To wyraźna zapowiedź małej rewolucji w ataku Realu Madryt. Plany sztabu trenerskiego na nadchodzący sezon w dużej mierze zależą od transferów, które zostaną przeprowadzone latem, ale nikt nie jest przeciwny pomysłowi rotowania Brazylijczykiem między pozycjami środkowego napastnika i skrzydłowego. Byłby to najlepszy sposób na stworzenie symbiozy z Kylianem Mbappé, który przychodzi na Santiago Bernabéu bez zdeterminowanej pozycji, ale z możliwością jej wyboru.
W kwestii przybycia francuskiego cracka Brazylijczyk unika jasnej odpowiedzi, ale zostawia pewną wiadomość: „Trzeba na to spojrzeć z presim, to on robi transfery. Mam nadzieję, że Kylian wkrótce zadecyduje o swojej przyszłości. Zawsze chcę grać z najlepszymi na świecie. On sam decyduje o swojej przyszłości”. Vinícius zna się osobiście z Francuzem, a od następnej kampanii będzie również dzielił z nim szatnię.
Wiele wskazuje także na to, że to właśnie z nim będzie rywalizował o Złotą Piłkę za rozgrywki 2023/24: „Nigdy o tym nie myślałem. Myślę o tym, co mogę wnieść do drużyny. Gole i asysty. Najlepszą rzeczą, jaka może nam się przydarzyć w tym sezonie, jest wygranie Ligi Mistrzów”. Nie omieszkał jednak wskazać swojego faworyta: „Dałbym Złotą Piłkę Bellinghamowi”.
Komentarze (35)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się