Ostatnie spotkanie Realu Madryt z FC Barcelona na Santiago Bernabéu rozsierdziło Joana Laportę, który dzień po porażce wystosował przemowę instytucjonalną za pośrednictwem klubowych mediów. W niej – najogólniej rzecz ujmując – wylał swoją frustrację po przegranym 2:3 Klasyku, po którym Duma Katalonii praktycznie straciła szanse na nawiązanie walki o tytuł mistrza Hiszpanii.
Prezes Blaugrany przekazał między innymi, że w imieniu klubu zażąda natychmiastowo od Komitetu Technicznego Arbitrów (CTA) i Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej (RFEF) udostępnienia Barcelonie w całości ujęć i nagrań, które powstały przy akcji gola-widmo Limne'a Yamala. CTA odpowiedział Barcelonie, wysyłając komentarz do hiszpańskich mediów, w którym przekazał, że nie zamierza spotykać się z przedstawicielami katalońskiego klubu, ponieważ ten nawet nie poprosił o spotkanie. Wszystko wskazuje na to, że Komitet jednak zmienił zdanie, o czym informuje dziś AS.
Dziennik, powołując się na źródła bliskie Barçy, przekazuje, że CTA skontaktował się z Barceloną, by w najbliższych dniach udostępnić jej ujęcia z kontrowersyjnych sytuacji, do jakich doszło na Santiago Bernabéu. Do spotkania ma dojść w siedzibie CTA, który ze względów bezpieczeństwa nie zgodził się na przesłanie Barcelonie ujęć drogą elektroniczną. CTA nie widzi żadnego problemu w tym, by delegacja Barcelony przyleciała do Madrytu i obejrzała nagrania. Dokłada data spotkania nie jest jeszcze znana, jednak źródła powiązane z Barçą twierdzą, że to kwestia kilku najbliższych dni.
Przypomnijmy, że Laporta zapowiedział, że jeśli analiza Barcelony potwierdzi legalność gola Lamine'a Yamala, to poprosi o powtórzenie meczu. Szanse na realizację takiego scenariusza przedstawiliśmy w tym artykule.
Komentarze (33)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się