Wybicie piłki do przodu, sklejenie Jude'a Bellinghama, podanie do Fede Valverde, wypuszczenie Viníciusa i dośrodkowanie do Rodrygo. W taki sposób piłkarze Realu Madryt już w 12. minucie spotkania uciszyli Etihad Stadium i wyszli na prowadzenie w dwumeczu z Manchesterem City. Jednocześnie Pep Guardiola już po raz kolejny mógł oglądać, jak piłkarzem, który karci jego podopiecznych, jest Rodrygo.
Dla brazylijskiego atakującego było to już czwarte trafienie w starciach z City, z którym mierzył się w sumie siedmiokrotnie, z czego sześciokrotnie na przestrzeni ostatnich trzech sezonów. W pamięci madridistas bez wątpienia najbardziej pozostaną wyczyny Rodrygo z sezonu 2021/22, gdy to właśnie za sprawą jego dubletu Królewscy przeprowadzili historyczną remontadę na Santiago Bernabéu, dotrwali do dogrywki i ostatecznie wyeliminowali Anglików w drodze do finału w Paryżu.
Po ubiegłorocznym przestoju Brazylijczyka, który w przegranym dwumeczu z City nie znalazł drogi do siatki, na nowo odblokował się w sezonie obecnym. Najpierw w pierwszym meczu na Bernabéu strzelił gola na 2:1, a następnie w rewanżu na Etihad Stadium zdobył bramkę na 1:0 i tym samym ponownie walnie przyczynił się do wyeliminowania ekipy Guardioli z Ligi Mistrzów.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się