Były nauczyciel wychowania fizycznego stał się prawą ręką Carlo Ancelottiego w 2009 roku, gdy Włoch rozpoczął pracę w Chelsea. Clement był jego asystentem także w Paris Saint-Germain, Realu Madryt i Bayernie Monachium, ale później Anglik postanowił zacząć karierę w roli pierwszego trenera. Niewiele osób wie lepiej, jak działa umysł czterokrotnego zwycięzcy Ligi Mistrzów.
– Wyłącza się, chodząc do różnych restauracji. Lubi dobrze zjeść, jest rodzinny. Kiedy do niego jadę, włączamy mecz albo box set (zestaw zawierający nagrania muzyczne, filmy, programy telewizyjne lub powiązane z nimi rzeczy zapakowane w pudełko – dop. red.). Ogląda różne rzeczy. Nie sądzę, by było coś, czego nie ogląda. Chodzę do niego po rekomendacje! Ale ja też poleciłem mu serial, o włoskim lekarzu, „Zły Chirurg”. Powiedział, że go obejrzy.
– To właśnie robi dla relaksu, filmy i box sety. Nasze stosunki nadal są bliskie. Zawsze mówi, żebym wpadł. Kiedy z nim jestem, jest tak, jakbyśmy znów byli razem.
– Jürgen Klopp, Pep Guardiola i Carlo Ancelotti to obecnie trójka najlepszych trenerów.
– Jeżeli taktyka Carlo nie zadziałała, szybko to zauważał i dokonywał potrzebnych korekt, jak wtedy, gdy zmienił formację w Chelsea, by wydobyć to, co najlepsze, z Franka Lamparda. W Realu miał pomysł z Cristiano w roli napastnika, by nie musiał wracać. Rozmawiał z nim, a on powiedział, że woli grać na lewym skrzydle.
– Carlo wiedział, że musi zapewnić mu komfort, więc zastosował dwa systemy. Gdy atakowaliśmy, graliśmy w 4-3-3 z Ronaldo po lewej stronie, a broniliśmy w 4-4-2 z Ronaldo w ataku. Teraz często to widać, ale wtedy było dość rewolucyjne. Jest genialny w zarządzaniu ludźmi. Mówię nie tylko o wielkich piłkarzach, lecz także właścicielach: Silvio Berlusconi w Milanie, Roman Abramowicz w Chelsea i Florentino Pérez w Realu. Tylko o tym można by napisać książkę.
– Jest pewna granica, której nie można przekroczyć. W meczu przeciwko Evian wściekł się w przerwie, kopnął pudełko, które trafiło Zlatana w głowę! Prawdopodobnie nigdy nie widziałem go bardziej wściekłego.
– Ma w sobie absolutny spokój. Wygląda na wyluzowanego, ale to nie znaczy, że nie odczuwa stresu w środku. To jedna z jego największych umiejętności: umiejętność radzenia sobie z presją, która zapewnia mu długowieczność. W Realu nie ma 45 minut bez krytyki, to nieubłagane. To wpływa na innych ludzi. Kiedy dwa lata temu wygrali Ligę Mistrzów i znaleźli się w fatalnym położeniu w meczach z PSG, Chelsea i City, jego zewnętrzny spokój udzielił się zawodnikom i dodał im wiary.
Spotkanie Realu Madryt z Manchesterem City tuż za rogiem. Carlo Ancelotti znów zmierzy się z Pepem Guardiolą, którego Clement również wyjątkowo ceni. Miał okazję poznać Katalończyka w 2017 roku, gdy został zwolniony przez Swansea.
– Oglądaliśmy trening, a po nim powiedział: „Chodź do mojego biura”. To był tydzień przed finałem Pucharu Ligi. Poszedł po kawę, ciastka, w biurze zapalona była ładna świeczka, w rogu stały kije golfowe, a w telewizji leciał golf. Miał na wierzchu laptopa, gdzie wycinał i montował własne klipy. Rozmawialiśmy o taktyce, różnych sposobach rozpoczęcia akcji od tyłu. To było niesamowite.
– Widać było intensywność, pasję, miłość i uzależnienie od piłki nożnej. Spędziliśmy razem godzinę i w końcu powiedziałem: „Pep, proszę, muszę już iść, masz finał Pucharu Ligi, do którego musisz się przygotować”.
Ostatni pracodawca Clementa to Everton, gdzie był asystentem Franka Lamparda. Od ponad roku nie był zatrudniony w żadnym klubie. Teraz pragnie wznowić karierę pierwszego trenera.
– Chciałbym wyjechać za granicę, nie wykluczam pracy w reprezentacji. Chciałbym znaleźć coś, w czym mógłbym wykorzystać swoje doświadczenie.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się