Pierwsze miejsce pewne, rekord zwycięstw ustanowiony, więc ostatnie dwie kolejki sezonu zasadniczego nie zapowiadają się emocjonująco dla Realu Madryt. Dzisiaj do WiZink Center przyjedzie Baskonia, której sytuacja jest znacznie bardziej złożona. Baskowie stracili już szansę na bezpośredni awans do ćwierćfinału, ale liczą się w grze o miejsca od ósmego do dziesiątego. Jeszcze niedawno sytuacja drużyny z Vitorii była znacznie lepsza, jednak trzy porażki z rzędu osłabiły jej pozycję.
Real Madryt jeszcze nie zna ćwierćfinałowego rywala i na razie trudno jest cokolwiek przewidywać, ponieważ w grze o Play-In Showdown jest jeszcze wiele drużyn, a przecież końcowe rozstrzygnięcie tego miniturnieju również jest wielką niewiadomą. W tej sytuacji o żadnych kalkulacjach nie może być mowy. Chus Mateo podkreśla jednak, że ważne jest utrzymanie odpowiedniego rytmu, a w tym mogą pomóc zwycięstwa.
Mecz z Baskonią ma niewielkie znaczenie dla Realu Madryt, dlatego można się spodziewać rotacji, szczególnie że w niedzielę Królewscy zagrają w lidze z Barceloną. Po ostatniej wpadce z Manresą Klasyk nabiera znaczenia, ponieważ madrytczycy mogą stracić pozycję lidera na rzecz Unicajy. W związku z tym Chus Mateo może postawić większy nacisk na niedzielne spotkanie, a Euroligę potraktować jako okazję do rotacji. Tak było w meczu z Crveną, który i tak zakończył się zwycięstwem Realu Madryt.
Wynik pierwszego meczu: Baskonia – Real Madryt 85:99
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 20:30. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się