– Incydent z Viníciusem na w meczu na Bernabéu? To była akcja, która przykuła uwagę z powodu wszystkiego, co wyszło później w mediach. Później wszyscy komentują ujęcia i sprawa robi się coraz większa, jednak na koniec to było tak, że go sfaulowałem, złapałem go i on mnie odepchnął. Jedyne, co chciałem mu powiedzieć, to że to uderzenie nie było potrzebne, że chciałem go zatrzymać i tyle.
– Rozumiem też Lucasa, rozumiem Nacho, zdając sobie sprawę, że są też tacy, którzy chcą wyłączyć Viníciusa z meczu… Ale to w ogóle nie było moją intencją. Zagrzał się i tyle, to zamknięty temat i nie ma już żadnego znaczenia. On to zrozumiał i tyle, zagrzał się za akcję i tyle.
Przypomnijmy, że chodzi o sytuację z 55. minuty tamtego spotkania, w której Mingueza zatrzymał Viníciusa ciągnięciem za koszulkę, które w końcowej fazie faulu skończyło się ciągnięciem dwoma rękami i powaleniem Brazylijczyka na ziemię. Jak pokazały kulisy akcji, obrońca Celty dodatkowo przypadkowo nadepnął na dłoń atakującego. Ten we wściekłości wstał i odepchnął rywala, a sędzia Melero López od razu obu pokazał po żółtej kartce. O kulisach tej sytuacji i przeprosinach Viniego za swoje zachowanie pisaliśmy tutaj.
Komentarze (39)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się